sobota, 2 stycznia 2016

Tisane- pomadka ochronna czy balsam do ust?

Ostatnio zaczęliśmy odczuwać w końcu zimę. Przyszły mrozy a co za tym idzie nasza skóra potrzebuje dodatkowej ochrony. Tak samo jest z ustami. Ale, co wybrać skoro na rynku jest mnóstwo pomadek jak i balsamów do ust.
Dziś opiszę Wam pomadkę ochroną Tisane.


Balsamy jak i zarówno pomadki ochronne mają swoich zwolenników. Ja zdecydowanie bardziej wolę pomadki ze względu na łatwiejszą aplikację. Tylko tyle i aż przemawia do mnie za pomadkami ochronnymi. A ja mam dziś porównanie tych dwóch produktów tej samej firmy.

 
Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust. 
Działanie:
Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
Odżywia delikatną skórę warg
Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki.
4,3 gram - 9,97 zł
 
Skład:
Składniki aktywne:
Wosk pszczeli, ekstrakt z liści melisy, ziela jeżówki purpurowej i nasion ostropestu, miód pszczeli, olej rycynowy, olej z owoców oliwki, witamina E.
Składniki INCI:
Olea Europaea Fruit Oil, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Ricinus Communis Seed Oil, Petrolatum, Hydrogenated Coco-Glycerides, Paraffin, Lanolin, Mel, Echinacea Purpurea & Mellisa Officinalis Leaf & Silybum Marianum Extract, Cera Alba, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Ethylhexyl Palmitate, Palmitoyl Oligopeptide, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Isostearate, Ethyl Vanillin, Tribehenin Propylparaben, Methylparaben.



Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust.
Działanie:
Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
Odżywia delikatną skórę warg
Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki.
4,7 gram - 8,03 zł
 
Skład:
Składniki aktywne:
Wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E.
Składniki INCI:
Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin.

Moja opinia to gdybym nie patrzała na samą formę opakowania i aplikacji to pewnie nie zauważyłabym różnicy pomiędzy działaniem obu produktów.
Po obu produktach usta stawały się naprawdę mięciutkie i dawało się odczuć naprawdę świetne nawilżenie. Zapach produktu jak i kolor bardzo podobny. W obu przypadkach produkty świetnie nadają się do torebki, chociaż ja zawsze wkładam pomadkę do kieszeni kurtki i przed wyjściem oraz w razie potrzeby smaruje na ustach.
W balsamie minus to,że zawsze mam "upaćkany" palec a w przypaku pomadki w sztyfcie nie ma tego problemu.
Cenowo jak i pojemnościowo na plus wychodzi balsamik chociaż ta różnica jest naprawdę niewielka.
Osobiście wybieram pomadkę a Wy? Jaką preferujecie formę ochrony ust?

28 komentarzy:

  1. Ja również testuję te balsamiki i mi bardzo odpowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne składniki aktywne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałyby się takie produkty teraz na te mrozy, jeśli chodzi o formę opakowania to mi to właściwie obojętne, choć może pomadka jest bardziej wygodna w użyciu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie lubię mieć usmarowanych palców dlatego wolę formę pomadki.

      Usuń
  4. Miałam jedno i drugie i balsam w słoiczku lepszy, ale to dla mnie trochę nieestetyczne wyjmować produkt do ust ze słoiczka, także taka forma to tylko w domu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam swojego ulubieńca :) Pomadkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widzę :) ale to świetne rozwiazanie na mrozy które się zbliżają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam z nimi styczności :) ale przedstawiają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też wolę pomadki, zdecydowanie :) Natomiast stawiam na naturalniejsze składy niż ma Tisane, w końcu trochę tego zjadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak zawsze te pomadki i balsamy znikają w jakiś sposób z ust ;)

      Usuń
  9. Muszę sobie właśnie kupić coś do pielęgnacji ust, bo akurat nie mam nic na zapasie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybrałabym pomadkę - właśnie ze względu na formę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tych produktów, ale bardziej skłaniam się ku pomadce, bo jest dla mnie wygodniejsza w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat pomadki z Tisane nigdy nie miałam, ale podobnie jak Ty zdecydowanie wybieram pomadkę. Taka forma aplikacji bardziej mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też wolę pomadki, to dużo prostsza forma odżywienia ust a ja lubię czasami iść na łatwiznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych nie znam ale lubię i jedno i drugie :]
    Najlepszego w 2016 ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam wiele dobrego o tych produktach do ust, lecz jeszcze ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam i lubię te kosmetyki :) W działaniu są niemalże identyczne, kwestia wyboru sposobu aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten balsam i pomadkę i bardzo dobrze u mnie się sprawdziły. Zdecydowanie wolę pomadka jest bardziej poręczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten mały kremik i jak na razie jest na 1 miejscu wśród tych, które miałam, a było ich sporo ;) polecam, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też wolę pomadkę, bo niestety często brudnymi palcami "maczamy" w takich kremikach i nakładamy na usta co nie do końca jest takie higieniczne :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)