piątek, 4 grudnia 2015

Jak schudnąć 25 kg lekko, łatwo i przyjemnie.

Czy odchudzanie może być lekkie łatwe i przyjemne? Prawdę mówiąc nie wiem...Co prawda udało mi się schudnąć dwa ray. Pierwszy raz kiedy leżałam chora w szpitalu schudłam 12 kg, a drugi raz przed ślubem stresowałam się wszystkim, że z czymś nie zdążymy, że coś nie wyjdzie schudłam 5 kg.
I to jest jedyny sposób w moim przypadku na odchudzanie STRES.
Aneta Śladowska autorka książki "Jak schudnąć 25 kg lekko, łatwo i przyjemnie" ma swoją tezę w tej dziedzinie i o tym będzie dzisiejszy post.


 Książka opisuje osobiste doświadczenia Autorki i jej metody dotyczące utraty wagi. Udowadnia, że szczęście w osiąganiu celu sprzyja ludziom pogodnym, a dzięki optymizmowi i pozytywnemu myśleniu osiągnęła to, czego tak bardzo pragnęła - schudła 25 kg w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Teraz i Ty możesz pójść jej śladem osiągając pogodne, a nawet lepsze rezultaty.
Zainteresowała Was część opisu? 
Po przeczytaniu 227 stron książki muszę powiedzieć, że nie jestem przekonana do tej metody odchudzania. Jestem optymistyczną nawet bardzo osobą, jestem pogodną osobą z naprawdę pozytywnym nastawieniem do wszystkiego i wszystkich i u mnie na pewno nie tu leży problem z odchudzaniem. Szybciej bym opisała siebie tak: brak silnej woli, brak samozaparcia i odmawiania sobie tego co sprawia przyjemność czyli jedzenia. Mała chęć do aktywnego ruchu, chociaż tu to chyba bardziej lenistwo. A najgorsze w tym  wszystkim jest to, że dobrze czuję się w swoim ciele ;)


Jakoś nigdy nie smakowało mi zdrowe jedzenie. Nie lubię płatków poza kukurydzianymi, nie lubię otrębów czy zdrowych ciasteczek.
Ze zdrowej żywności lubię tylko owoce :)

 
 Pewnie gdyby odchudzanie było tak proste jak pstryknięcie palcami to pewnie nie miałabym nic przeciwko temu.


Ogólnie książka napisana jest bardzo fajnym prostym językiem i czytając ją czułam się  jak podczas rozmowy z przyjaciółką, która namawia mnie na odchudzanie i przekonuję, że to jest banalnie proste...


Mimo tego wszystkiego nie wiem czy to z lenistwa czy braku towarzysza nie widzę się odchudzającej i na jakiejś diecie.

Dla tych, którzy mają  w planach odchudzić się zapraszam serdecznie do przeczytania tej książki i zapoznania się z opinią autorki, której udało się schudnąć.

Oczywiście zapraszam również na stronę Wydawnictwa Studio Astropsychologii, może warto kupić książkę na prezent :)

http://www.studioastro.pl/
 

A jaki jest Wasz stosunek do odchudzania się?
 

13 komentarzy:

  1. Też tak mam,że w stresie chudnę. Przez ostatni miesiąc cztery kilo :( Co do zdrowego jedzenia,hmmm,czasem coś tam zjem takiego,ale wolę nie ograniczać się tylko do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nieszczęście nie muszę schudnąć. A jak pokłócę się z chłopakiem to nic nie jem i spadam z wagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przed ślubem schudłam 4 kg w 2 tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od długiego czasu zbieram w sobie motywację, aby zabrać się za siebie :) Ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blog http://urodaizdrowiekobiet.blogspot.com/ pokazałam tam jak zdobyć darmowe bony na kosmetyki, jeżeli jesteś aktywną blogerką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, żeby książka motywowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o odchudzanie to ja popieram jedynie rozsądne podejście do tego tematu. Nie rozumiemy chwilowych zrywów, głodzenia się przez kilka dni by po tym szybko wrócić do dawnych nawyków i szybkiego odzyskania straconych kilogramów. Uważam, że najlepiej odchudzać się z dietetykiem, a złotym środkiem w odchudzaniu wydaje się być po prostu nie dopuszczenie do takiego stanu aby odchudzanie było konieczne. Po prostu odżywiać się zdrowo na co dzień, jeść dużo warzyw i owoców, pić duuuużo wody i ruch, chociaż najmniejsza aktywność fizyczna jaką jest spacer każdego dnia. Zdecydowani jestem zwolenniczką zdrowego trybu życia, chociaż drobne grzeszki też czasami mi się zdarzają, jednak jeśli w mojej diecie przeważają zdrowe produkty to uważam, że kawałek czekolady czy pizza raz na jakiś czas to nie jest wielkie wykroczenie i nie rozpamiętuję ich później przez miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chętnie bym schudła ale niestety nie mam tak silnej woli

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja gdybym miała więcej samozaparcia i chęci pewnie bym schudła, ale też nie czuję się w swojej skórze najgorzej. No może tylko brzuch bym chciała mieć płaski, a tak to ok. Rozejrzę się za tą książką jak będę w Polsce, chociażby z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na mnie tak samo działa stres.Taki już typ człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślę, że 25kg to bardzo duże wyzwanie i nie może opierać się tylko na przeczytanej książce ale również na dietetyku, trenerze i może nawet psychologu

    OdpowiedzUsuń
  12. ja znowu w stresie wpierdzielam. I może chciałabym schudnąć, ale nie aż 25kg, wiem, że książka mi w tym nie pomoże, sama muszę stoczyć tę walkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie słowa "odchudzanie", "łatwe" i "przyjemne" nigdy nie idą w parze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)