20/2026
Kiedy dowiedziałam się, że, Aleksandra Przytarska debiutuje pod własnym nazwiskiem, wiedziałam, że muszę sięgnąć po tę książkę. Debiut, który wcale nie jest debiutem, bo autorka ma już na swoim koncie trzy tytuły wydane jako Sandra Cicha. Już przy tamtych historiach bardzo spodobał mi się jej styl pisania, dlatego na tę książkę czekałam naprawdę długo. Jakie wrażenia? Zapraszam na recenzję.

