wtorek, 7 lipca 2015

Zawsze będę przy Tobie - Bridget Benson

Ostatnio przeczytałam świetną książkę, która trochę zmieniła moje postrzeganie życia...po śmierci.
Zastanawialiście się nad tym co nas czeka po śmierci? Czy Bóg stworzył nas po to byśmy całe życie pracowali po to by później odejść? A co z naszą duszą, którą jak uczono nas na religii po śmierci odłącza się od ciała i idzie do nieba.
Wiele osób temat śmierci traktuję jak temat tabu a przecież każdego z nas to czeka. Wiele z nas boi się tego momentu.
Ta książka może zmieni Wasz pogląd na temat tego co jest nieuniknione.



Ale najpierw opowiem Wam historię. Moja babcia zmarła wiele lat temu w grudniu. Bardzo przeżyłam śmierć babci. Wołała na mnie "nucia".  W nocy z 20 na 21 stycznia (dzień Babci) przyśniła mi się. Była piękna i uśmiechnięta, siedziała w swoim domu, w kuchni a ja tak strasznie płakałam w tym śnie."Czemu nucia płaczesz? Ja jestem szczęśliwa" To był jedyny sen, kiedy przyśniła mi się moja babcia. I wierzę, że babcia tam gdzie jest, jest szczęśliwa.

Autorka książki jest jasnowidzem i medium, prowadzi seanse, w czasie których przekazuję informację z Zaświatów. Pomaga ludziom po stracie bliskiej osoby, którzy pragną zaznać spokoju i poczuć ulgę w cierpieniu.
Bridget Benson piszę. ze wszyscy potrafimy w myślach porozumiewać się z duchami bliskich oraz - o ile będziemy wystarczająco cierpliwi -że ci, którzy odeszli odpowiedzą na nasze pytania i wątpliwości. Niemniej jednak, żeby mogło dojść do dialogu ze światem pozagrobowym, musimy mieć otwarty umysł i bezstronne serce. które nikogo nie ocenia.
Trzeba uwierzyć - i jeśli to zrobimy - pojawią się odpowiedzi na które czekamy.
Z książki dowiedziałam się, że sny to najczęstszy sposób w jaki porozumiewają się z nami dusze zmarłych osób. Ale są też inne sposoby (udowodnione naukowe), które są uznawane za kontakt dusz z naszym światem.

Książka to zbiór opowiadań spotkań (seansów) klientów autorki. To przeżycia samej Pani Benson, kiedy musiała uporać się ze śmiercią bliskich ze swojej rodziny. Są również historie opowiedziane przez samych klientów, którzy uwierzyli w życie pozagrobowe.

Książka która naprawdę wciąga i pokazuje śmierć z innej perspektywy. Śmierć to nie koniec ale początek czegoś nowego. To początek życia w naszym nowym domu, z naszymi bliskimi których kiedyś straciliśmy.



Lektura warta polecenia !

Zapraszam na stronę Wydawnictwa Studio Astropsychologii po tą oraz wiele innych ciekawych pozycji (klik w baner)

http://www.studioastro.pl/

W weekend byłam u mamy nad morzem i książkę zabrałam aby dokończyć ostatni rozdział. Książka z opisu mamę zaciekawiła. Zostawiłam do poczytania. Rozmawiam z mamą i pytam czy wierzy w to, że jest życie po śmierci, że babcia(mojej mamy mama) jest tu i czuwa nad nią. A mama na to że nie i w tym momencie spadł balsam z lodówki...to babcia dała znać że jest :) Po południu mama się zdrzemnęła i przyśniła jej się babcia...
Myślicie, że to zbieg okoliczności?

A jakie Wy macie zdanie na ten temat?

22 komentarze:

  1. Zawsze wierzyłam, ze nasza wędrówka nie kończy sie po śmierci. W mojej rodzinie wybrane kobiety odwiedzają zmarli z rodziny, zazwyczaj przychodzą nas ostrzec przed strasznymi wydarzeniami. Gdy byłam w 8 klasie podstawowki mój Tata trafił do szpitala w Warszawie na poważny zabieg serca. W nocy poprzedzajacej ten zabieg do mojej mamy w snie przyszli jej dziadkowie, babcia powiedziała zeby sie nie martwila ze bedzie trzymać za rękę mojego Tatę a dziadek ze przypilnuje drzwi. Podczas zabiegu Tata przeżył śmierć kliniczna, lekarze przez dwie godziny walczyli o niego. Gdy juz wrócił do zdrowia opowiedział nam ze widział jak umiera i ze ktoś go ciagle za rękę trzymał a gdy szedł korytarzem zobaczył jak ktoś mu zamyka drzwi, po tym wrócił do ciała. Wiec tak, wierze i zawsze wierzyłam, ze to nie koniec, ze życie nie kończy sie na śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja recenzja daje do myślenia ... jednak życie pozagrobowe to ciężki temat! Ja się nawet nad tym nie zastanawiam. ponieważ mój umysł tego nie ogarnia! Jeżeli zaś chodzi o balsam który spadł z lodówki to ... zbieg okoliczności ... oczywiście że tak. Natomiast ... babcia i sen to wynik Waszej rozmowy. Często tak mam ... jak o kimś intensywnie myślę to mi się przyśni! Julka Dydak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko da się wytłumaczyć ale ja wierzę, że coś w tym jest.

      Usuń
  3. Miałam przeczytać tą książkę ale miałem e-book a kocham te papierowe które mają w sobie to coś... Nie wiem czy wierzę w takie rzeczy gdyby się nad tym głębiej zastanowić coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie bo człowiek myśli o życiu doczesnym i tym co jest teraz.

      Usuń
  4. Ciężko to wszystko ogarnąć.Łatwiej by było mieć pewność,że coś tam jest,łatwiej byłoby wtedy odejść,ale pewności nie ma.Moi bliscy mi się nie śnią,nie trzymają mnie za rękę...niestety,jedynie mama mi się raz przyśniła,kiedy o niej dużo myślałam.Ze mnie taki niewierny Tomasz-jak nie zobaczę to nie uwierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och gdybyśmy mieli pewność to życie wyglądałoby zupełnie inaczej...

      Usuń
  5. Boję się takich książek. Ale podobna jest życie po życiu " jest to zbiór z opowiadań ludzi którzy przeżyli śmierc kliniczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać to to po części dotyczy nas samych. Już szukam nowych ciekawych książek.

      Usuń
  6. słyszałam juz o niej i mam chec przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałabym tą książkę :) Wierzę że po śmierci dostajemy drugie całkiem inne życie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tematyka śmierci od dawna mnie interesuje, dużo czytałam na temat śmierci klinicznej i opowieści ludzi, którzy ją przeżyli bardzo mnie przekonują.
    Książka wydaje się być ciekawa, chętnie bym przeczytała. Kiedyś czytałam książkę "Życie po życiu", też mnie zaciekawiła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie po tej książce dopiero temat poruszył na tyle, że zaczęłam się zastanawiać co będzie dalej.

      Usuń
  9. Staram się nie myśleć o śmierci. Mi zawsze kojarzy się z chorobą i nieszczęściem. A ja nie lubię myśleć o takich rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie książki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, aż przeszły mnie ciarki :D
    Ja ostatnio mam taki okres, że dużo myślę o śmierci, w sensie co jest po niej itd. Co jest po tej drugiej stronie, trochę mnie to przeraża, dobija, że jesteśmy, jesteśmy, zarabiamy pieniądze, rodzimy dzieci, kochamy a potem i tak odchodzimy - więc po co się starać.
    Jednakże po to chyba zostaliśmy stworzeni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że nasze życie na Ziemi zostaje docenione w jakiś sposób i czeka nas życie gdzieś tam (być może "w niebie") bez bólu, cierpienia, chorób.

      Usuń
  12. Raz na jakiś czas myślę o śmierci i robię sobie różne intelektualne łamigłówki np. próbuję wyobrazić sobie jak to jest nie być :) Temat jest kontrowersyjny, mało kto lubi tą tematykę,ale unikanie jej to głupota, sorry - wszyscy umrzemy, taka jest prawda! Dlatego trzeba żyć w zgodzie z sumieniem (no i po pierwsze je mieć), by inni zapamiętali nas dobrze, a po śmierci (w co mocno wierzę) żebyśmy mogli się spotkać w tym samym miejscu... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mojej mamie po pogrzebie przyśnił się dziadek i powiedział, że bardzo mu zimno w głowę. A miał swój ulubiony kaszkiet, który zapomnieli włożyć do trumny. Tata na drugi dzień jakoś zakopał tą czapkę w grobie dziadka i od tamtej pory dziadek mamie się nie śni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy mozna ta ksiazke sciagnac na tableta,?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)