wtorek, 23 czerwca 2015

Zapiski niewidomego taty

Wyobraźcie sobie, że musicie przewinąć noworodka z opaską na oczach. Albo że idziecie na spacer ruchliwą ulicą z niemowlęciem w nosidełku i nadzieją, że nie wpadniecie na słup. 




Jeśli możecie to sobie wyobrazić zaczniecie postrzegać ojcostwo tak, jak widzi je Ryan Knighton. A ściślej mówiąc - jak nie widzi.
Książka jest autobiografią Ryana u którego w wieku 18 lat zdiagnozowano retinopatię, chorobę niszczącą wzrok.
Książka w wielu momentach mnie wzruszyła a w innych rozbawiła.
Podzielona jest na III akty
- pierwszy opisuje czas przed i w trakcie ciąży kończąc się porodem
- drugi to  niezwykły czas dla obojga rodziców czyli życie z noworodkiem i nauka odróżniania dźwięków i zachowań dziecka
- trzeci to opis dziecka, które zaczyna już się poruszać i chodzić po domu

Wszystko przedstawione z perspektywy niewidomej osoby opisane na 288 stronach.

Dla nas to zwykłe proste rzeczy, które wykonujemy codziennie przy naszych dzieciach ale początki też były trudne. Pierwsza pielucha, pierwsze karmienie czy pierwsza kąpiel. A tu tata próbuje włożyć smoczka do ust wierzgającego dziecka, czy tata wychodzący na spacer z biała laską i niemowlakiem w nosidełku...
Jest też matka i żona, która cały dom ma na głowie, dziecko, dom i męża i kilkanaście nieprzespanych nocy....

Zaciekawieni? Zapraszam do lektury
Ryan Knighton
Zapiski niewidomego taty
Wydawnictwo  Nasza Księgarnia

A może ktoś już czytał tą książkę?

17 komentarzy:

  1. jestem bardzo ciekawa tej ksiązki

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała sięgnąć po tą książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chtba zaraz sobie poszukam i zamowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już kiedyś na FB pisałaś o tej książce i już wtedy mnie zainteresowała. A teraz to już całkiem jestem ciekawa :) Tylko gdzie by tu ją zdobyć żeby przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyda się na chłodne popołudnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie bym ryczała jeszcze miesiąc po przeczytaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie czytałam, ale temat dość ciekawy.
    ja sama należę to tych ciekawskich osób. i kilka ludzi powiedziało że jestem jakaś dziwna. ale mnie ciekawi jak czuli się ludzie w Auschwitz, czy co czują samobójcy jak spadają z dachów.

    ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym do niej zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie:) Jedna z tych książek, po której inaczej patrzymy na codzienne czynności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak bardzo chcę ją przeczytać, że nawet sobie sprawy nie zdajesz!!! :]]]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta opowieść musi być niezwykła... Wpisuję na listę książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tak.... rodzicielstwo to poważne wyzwanie dla związku...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji jeszcze czytać tej książki. Wydaje się, że może być naładowana całą gama emocji, a takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. To pewnie wzruszająca książka?Nie sięgnę po nią bo...takie rzeczy zbyt długo później we mnie "siedzą".Ten żal,wzruszenia...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)