sobota, 29 kwietnia 2017

Masło do ciała z minerałami z Morza Martwego - See See.

Pogoda raczej nie nastraja do majówkowych wojaży czy nawet grillowania. Mimo wszystko mam zaplanowany krótki wyjazd nad morze. W taką pogodę lubię używać kosmetyków, które w jakiś sposób przypominają mi o pięknej słonecznej pogodzie. Już jakiś czas temu miałam okazję poznać kilka kosmetyków marki See See. Dziś o jednym z nich czyli o maśle do ciała, które pozwoli nam się przenieść nad ciepłe morze.

Opis:
Krem o bardzo bogatej konsystencji zapewnia doznanie wyjątkowej miękkości skóry. Wzbogacone minerałami z Morza Martwego oraz olejkami: kokosowym i z trawy cytrynowej,oliwką, masłem shea, woskiem pszczelim, aloe vera, witaminą E, ekstraktami z papai i rumianku, które zmiękczają skórę, dzięki czemu zyskuje wygląd młodszej, zdrowszej i bardziej promiennej.
Więcej o maśle tu >klik<


Masło otrzymujemy w błękitnym, odkręcanym opakowaniu. Sama grafika bardzo prosta ale mi przypadła do gustu. Ten błękit kojarzy mi się z morzem albo pięknym, bezchmurnym niebem.
Masło jest dość gęstej konsystencji, lekko puszyste, dzięki czemu jest bardzo wydajne. Zapach jest cudowny świeży i cytrusowy.
Masło polecane jest szczególnie do skóry suchej i bardzo suchej. Moja skóra nie jest zbyt wymagająca i nie potrzebuje sporej dawki nawilżenia mimo to kosmetyk świetnie się wchłania nie pozostawiając tłustej powłoki na ciele. To uczucie po użyciu masła jest niesamowite, skóra jest tak gładka i aksamitna aż miło jej dotykać. 
Dodam jeszcze, że masło nie zawiera parabenów, olei mineralnych i substancji zapachowych.


Cena za 250 ml opakowanie to 44,00 zł. Listę sklepów gdzie kupicie kosmetyki See See znajdziecie na stronie (klik w logo)


Mieliście okazję używać tego masła? Jak się u Was sprawdziło?

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam masła do ciała, ale tego jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dziś zamierzam testować błoto :D zrobię sobie kompres :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś w tych minerałach Morza Martwego faktycznie jest , chętnie wypróbuje to masełko :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie trafiłam jeszcze na nie stacjonarnie, chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się bardzo treściwie. Nie używałam tego masła i markę kojarzę również tylko z blogów :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe masło, nigdy go nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam od nich maseczkę od twarzy i jest całkiem przyjemna :) Na masło się nie skuszę, bo nie lubię się balsamować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego kremiku <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze o nim nie słyszałam, ale mam suchą skórę,więc z chęcią wypróbuję.


    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Słynne Martwe to naturalna kopalnia minerałów. Bardzo korzystnie wpływają na skórę i nie tylko... Leczą migreny, bóle głowy i artretyzm. Słynne błoto z dna morza martwego robi furorę. Tak więc każdy kosmetyk z zawartością jego minerałów będzie rewitalizujacy i odmładzający. Warto kupić ten kosmetyk. Julka dydak

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tego masełka, ale zaciekawiło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi fajnie, ja lubię to co jest z minerałami z Martwego Morza.

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię masła do ciała, tego nie miałam jeszcze ;) opakowanie ma przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiło mnie to masełko, marka nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak! Zdecydowanie mam ochotę na takie wspaniałe masło do ciała.
    Piszę się na zakup.
    Świetnie!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie masło z przyjemnością bym kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele dobrego słyszałam o minerałach z morza martwego, ale jeszcze nie miałam okazji testować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm.. mignęło mi to cudo już na kilku blogach. I recenzje były pozytywne. :) Bardzo lubię taką prostą szatę graficzną.

    OdpowiedzUsuń
  22. mam go i już prawie denkuje :) bardzo je polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masło to fajnie się prezentuje. Może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze go nie miałam, ale cena troszkę spora :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię takie bogate konsystencje, więc myślę, że by mi się spodobało to masełko:) I opakowanie ma bardzo w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie, że się u Ciebie tak fajnie sprawdziło :-))

    OdpowiedzUsuń
  27. z produktem, jak i samą marką nie miałam do czynienia. Niemniej jednak, produkt jest na pewno wart uwagi- szczególnie ze względu na dobre nawilżenie i brak tłustego filmu, którego osobiście nie znoszę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)