40/2020
Dziś trochę inaczej, bo książka dla młodszych chociaż nie tylko. Powiedzcie sami, kto nie kocha zwierząt? Chyba nie ma takich osób. Oczywiście mamy swoje fobie i możemy nie cierpieć pająków, myszy, robaków czy innych stworzeń. Jednak czy nie przyszło Wam chociaż raz do głowy by dać schronienie małemu jeżowi lub słodkiemu wróbelkowi, który nie umie jeszcze latać? Na pewno taka myśl przeszła Wam przez głowę. Autorom książki "Kuna za kaloryferem" taka myśl nie tylko zaświtała w głowie ale również wprowadzili ją w życie i od tej pory ich dom stał się również schronieniem dla wielu zwierząt.
Zapraszam na recenzję książki "Kuna za kaloryferem"