poniedziałek, 29 czerwca 2026

Fetysz. Przemysław Piotrowski - recenzja książki.

 33/2026

W tym roku obiecałam sobie, że w końcu zmniejszę swój stosik książek. Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie to doskonale znacie  moje comiesięczne zdjęcia TBR i relacje z postępów. Jedną z książek, która od dłuższego czasu czekała na swoją kolej był "Fetysz" Przemysława Piotrowskiego, jednego z moich ulubionych autorów. 
Po Anubisie", który niestety kompletnie nie trafił w mój gust, byłam bardzo ciekawa czym autor zaskoczy mnie tym razem. Czy Igor Brudny wrócił do formy?  Zapraszam na recenzję.
 

Opis z okładki:

Igor Brudny po ostatnich wydarzeniach pogubił się całkowicie. Jego ukochana odeszła, a on coraz bardziej stacza się na dno. Pewnej nocy wdaje się w bójkę z mężczyzną, który później trafia na komisariat jako podejrzany o morderstwo. Kiedy Brudny dowiaduje się, z jak poważną sprawą mierzą się zielonogórscy policjanci, postanawia im pomóc. Romuald Czarnecki daje mu taką możliwość i włącza go do śledztwa dotyczącego zabójcy, który w bestialski sposób ćwiartuje kobiety.


 "Najbardziej niebezpieczny jest człowiek, który nie ma już nic do stracenia"
 
Ależ to było dobre! Prawdziwy Brudny wrócił. Pokiereszowany przez życie, szorstki, niepokorny i walczący z swoimi demonami. To właśnie taki Igor Brudny sprawił, że ta seria stała się jedną z moim ulubionych.
Tym razem przyjdzie mu się zmierzyć z wyjątkowo brutalnym mordercą, który za swoje ofiary wybiera kobiety w ciąży. Sam pomysł na zbrodnię jest przerażający, a śledztwo od początku okazuje się niezwykle trudne. Gdy policja nie dysponuje nawet kompletnym ciałem ofiary, ustalenie tożsamości staje się prawdziwym wyzwaniem.
Muszę przyznać, że Przemysław Piotrowski po raz kolejny udowodnił, że potrafi zaskoczyć. To co wymyślił w tej części, było dla mnie czymś zupełnie nowym. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek spotkała się z podobnym motywem w kryminale. Z każdą kolejną stroną moja ciekawość tylko rosła, a zakończenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że była to jedna z lepszych części tej serii.
Przyznam szczerze, że dosłownie pochłonęłam tę książkę w jeden weekend. To jeden z tych kryminałów, od których naprawdę trudno się oderwać.  Każdy kolejny rozdział kończył się w taki sposób, że po prostu musiałam przeczytać następny. A kiedy w końcu wychodzi na jak, z jakim fetyszem mamy do czynienia, robi się naprawdę mocno. To jeden z najbardziej oryginalnych motywów, z jakim spotkałam się w kryminale.
Jeśli po "Anubisie" zastanawialiście się, czy warto wrócić do Igora Brudnego, to z całego serca odpowiadam:tak! Dla mnie "Fetysz" to powrót serii na najwyższy poziom i jedna z tych książek, które trudno odłożyć choćby na chwilę. 
 
A na koniec podzielę się z Wami czymś. Już we wrześniu spełni się jedno z moich czytelniczych marzeń. Będę miała ogromną przyjemność poprowadzić spotkanie z Przemysławem Piotrowskim w naszej bibliotece. Nie ukrywam, że już nie mogę się doczekać!

Autor: Przemysław Piotrowski
Seria: Igor Brudny (tom 8)
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 352
Data wydania:  15 października 2025
 
A na koniec zdjęcie mojego stosu książek z czerwca ;)  
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)