piątek, 4 października 2024

Poronienie. Grzegorz Dykman - recenzja książki.

 42/2023

Debiuty kryją w sobie coś pozytywnego. Nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać.  Czasami są do debiuty na miarę nagrody, a czasami są po prostu średnie. Jako bibliotekarka staram się sięgać po debiuty po to aby zainteresować czytelnika i poszerzyć jego fascynację o kolejnych autorów. 
W moje ręce trafiła ostatnio książka Grzegorza Dykmana "Poronienie". Sama okładka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie i chciałam ją przeczytać. Jak wrażenia?


Opis z okładki: 

Radosław Milej to autor poczytnych horrorów. Kiedy pisze swoje książki częściej sięga po alkohol. Ma piękną, wyrozumiałą żonę Alicję, którą kocha nad życie i ufa jej bezgranicznie. Jednak pewnego dnia zmienia się wszystko! Radek daje zwieść się podszeptom obcych ludzi i morduje swoją żonę pod pretekstem, że ta zdradzała go z kolegą z pracy. 
Czy mąż przemyślał swoją decyzję i jest pewny, że postąpił słusznie? A być może kolejne podszepty zmienią jego tok myślenia.


Kiedy zaczęłam czytać książkę po wstępie i pierwszym rozdziale pomyślałam sobie, że to będzie naprawdę dobre! Niesamowity początek, który zapowiadał świetną historię. Mąż w przypływie zazdrości morduje swoją żonę. Co będzie dalej, jak potoczy się cała historia. Czytałam, czytałam i czekałam na ten niesamowity zwrot akcji, który wbije mnie w fotel. Czekałam i niestety nie było tego czegoś co sprawia, że po odłożeniu książki czuję szczęście z dobrze spędzonego czasu. Jednak najciekawsze dzieje się na początku powieści. Kolejne rozdziały to przede wszystkim zbyt obszerne opisy tego co  siedzi w głowie bohatera. Dodatkowo pojawia się postać Macieja i jego rodziny, która na pozór nie wnosi nic ciekawego. No i jest zakończenie, które zmienia wszystko. Czytając zastanawiałam się co tu się wydarzyło i o co chodzi. 
Całość książki to kryminał czy nawet thriller psychologiczny ale dodając zakończenie to już trudno zaklasyfikować książkę do tych gatunków. To raczej horror z elementami paranormalnymi. 
Jak dla mnie autor dodał do książki zbyt wiele niepotrzebnych szczegółów, które tylko  rozpraszają czytelnika, wprowadzając zamęt. Sam pomysł na fabułę świetny jednak nie z takim zakończeniem.

Autor: Grzegorz Dykman
Gatunek: thriller psychologiczny/horror/kryminał
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 258
Data wydania: 25 września 2024

18 komentarzy:

  1. Dziękuję za tę recenzję. I jednak się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się chyba też nie skuszę, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie. Wolę wbicie w fotel, ewentualnie spadek bamboszków ze stóp.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa recenzja. Nie wiem jednak czy i ja przeczytam
    Pozdrawiam jesiennie

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za recenzję. Lubię znać motywacje bohaterów, ale gdy ich psychika jest głównym wątkiem, może to nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Thank you for sharing your thoughts on "Poronienie" by Grzegorz Dykman! Your insights on the initial promise of the plot and the subsequent development really highlight the challenges of debut novels. It’s intriguing to see how expectations can shift throughout the reading experience. I appreciate your honesty about the pacing and the ending—it’s always a balance between depth and engagement. Looking forward to your next recommendations!

    I just posted a new blog post; I invite you to read. Wishing you a happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli są tam elementy horroru, to nie dla mnie. Chociaż wątek interesujący, ale szkoda, że wszystko skręciło nie w tę stronę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, gdy początek jest dość mocny :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że czujesz niedosyt po przeczytaniu. Ale okładka bardzo mroczna...

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba książka nie spełnia oczekiwań, szkoda dobrego początku, bo dalsza część rozczarowuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł i okładka też mogą zmylić czytelnika.
    Po Twojej recenzji odpuszcze sobie lekturę tej pozycji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze początek mocno mnie zaintrygował, lubię też motywy paranormalne, więc tu bym nie skreślała książki mieszającej gatunki, pytanie, czy środek by mnie zaciekawił. Trochę mnie kusi dać szanse debiutowi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo że okładka rzeczywiście bardzo ciekawa,to fabuła zdecydowanie nie dla mnie, więc tym razem odpuszczam. Serdecznie pozdrawiam 🙂

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)