środa, 22 czerwca 2016

Maseczki 7th Heaven - testy

Dziś będzie kolorowo i owocowo, a wszystko za sprawą maseczek 
7th Heaven, które ostatnio testowałam. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziły zapraszam do czytania :)


W paczuszce znalazło się 5 maseczek do twarzy:
- Nawilżająca maska Truskawkowy Suflet
- Głęboko oczyszczająca maska z minerałami z morza Martwego
- Błotna maska nawilżająca z materiału bambusowego
- Maska rozgrzewająca, efekt sauny
- Oczyszczająca maska błotna
Wszystkie maseczki znajdują się w przyciągających wzrok, kolorowych saszetkach. Bardzo łatwe do otwarcia. Na opakowaniu znajdziemy informacje w języku polskim: opis, sposób użycia, efekt, środki ostrożności oraz skład.
Saszetki o pojemnościach 15 - 20 ml.


 Nawilżająca maska Truskawkowy Suflet


Przeznaczona do skóry suche. Truskawkowa rozkosz o działaniu nawilżającym i głęboko oczyszczającym. Pozwól swojej skórze oddychać podczas gdy lekka, puszysta formuła nawilża ją i odświeża. Poczuj łagodzące właściwości wanilii i aloesu oraz moc kwasów owocowych zawartych w truskawkach. 

Maseczka ma bardzo przyjemny zapach przypominający truskawki w połączeniu ze śmietaną. Konsystencja bardzo puszysta, wręcz jakby napowietrzona z ciemniejszymi wyczuwalnymi drobinkami jak w truskawkach. Kolor maseczki raczej mleczny. 15 minut wystarczy aby maseczka zadziałała. Przez cały czas wyczuwalny zapach. Przyjemnie było trzymać tą maseczkę na twarzy. Zmywanie przebiega bez problemu. Efekt jaki uzyskujemy to naprawdę gładka i nawilżona skóra.

 Głęboko oczyszczająca maska z minerałami z morza Martwego


Przeznaczona do skóry mieszanej i tłustej. Minerały z Morza Martwego usuwają zanieczyszczenia i odblokowują  pory, pozostawiając skórę czystą, nawilżoną i promienistą.


Zapach maseczki przypomina mi zapach męskiej wody toaletowej mocny ale przyjemny. Konsystencja maseczki gęsta i zbita. Bardzo dobrze nakłada się na twarz. Kolor maseczki delikatnie wpadający w seledynowy. Maseczka zastyga jak glinka. Po zmyciu maski efekt, który uzyskujemy to przede wszystkim gładka i oczyszczona twarz.
 
 Błotna maska nawilżająca z materiału bambusowego


Przeznaczona do każdego rodzaju skory. Bogate w minerały brazylijskie błoto zawiera ogromna ilość magnezu, oczyszcza i stymuluje skórę. Zmielone jagody acai zapewniają dużą dawkę przeciwutleniaczy i witamin. Maska wzbogacona o awokado, które przeciwdziała wolnym rodnikom.


Ta maseczka jest trochę inna, gdyż z jest w formie nawilżonego płatu. Zapach jest niesamowity, jagodowy, który wyjątkowo przypadł mi do gustu.
Płat maseczki w kolorze kawy z mlekiem. Nawilżony jest bardzo mocno i prawdę mówiąc po czasie jaki trzymałam płat na twarzy był nadal mokry.Maska zostaje na twarzy w małych ilościach, więc szybko i bezproblemowo zmywa się z twarzy. Po tej maseczce twarz miałam świetnie oczyszczoną a przez cały kolejny dzień wydzielanie sebum było praktycznie znikome. 

 Maska rozgrzewająca, efekt sauny


Przeznaczona do skóry normalnej i suchej. Aromatyczna maseczka rozgrzewająca z niepowtarzalną glinką termiczną, która ogrzewa skórę i otwiera pory, wyciągając z nich głęboko ukryte zanieczyszczenia. Maseczka wchłania nadmiar sebum, chroni przed wysuszaniem. Dzięki zawartości wyciągu z naturalnego kwiatu wiesiołka i kaktusa skóra pozostaje miękka, jędrna, promienista i nawilżona.

Tej maseczki bałam się najbardziej. Efekt sauny? Ojej. Zwlekałam z nią długo. W końcu odważyłam się i nałożyłam maskę.
Maseczka w w kolorze ciemnego różu albo jasna czerwona. Tutaj szczerze przyznam, że zapachu nie wyczułam - nie wiem czy byłam tak zestresowana czy faktycznie nie pachniała. Maseczka nie zastyga. Pierwsze nałożenie i czuje ciepło albo gorąco, chwila paniki i już miałam ją zmyć gdy to uczucie stopniowo stawało się słabsze a nawet przyjemne.
Efekt jaki uzyskujemy po zmyciu maseczki przeszedł moje oczekiwania. Twarz była wygładzona ale nie tak jak w poprzednich - tu jakby zupełnie nowa skóra jedwabista, aksamitna no idealna. Do tego oczyszczona.
Tak jak bardzo bałam się tej maseczki tak bardzo ją pokochałam.

Oczyszczająca maska błotna


Przeznaczona do skóry problematycznej. Zmysłowa mieszanka błotna z aloesem, ekstraktem z wierzby, rozmarynem i oczarem wirginijskim pozostawia piękną czystą skórę.

Tu zapach kompletnie nie przypadł mi do gustu, ponieważ nie lubię takich ziołowych aromatów. Kolor maseczki lekko zielony. Zasycha jak glinka bardzo mocno. Przy tym czujemy uczucie ściągnięcia. Mimo zaschnięcia maski na twarzy nie stanowi problemu przy zmywaniu. Efekt jaki uzyskałam była odświeżona i gładka skóra ale u mnie lekko przesuszona.


jak Wam spodobały się maseczki? Na którą macie chęć? A może znacie i używacie maseczki 7th Heaven?

https://www.facebook.com/love7thheaven.polska/?fref=ts

50 komentarzy:

  1. nie znam, ale ciekawe są :) chętnie bym je wszystkie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam truskawki ze śmietaną i ciekawi mnie ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj aż zazdroszczę Ci takich maseczek :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Och widze ze wszystkie przypadlyby mi do gustu ! :D A ta pierwsza pewnie za sam zapach :D Az zazdroszcze takiego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mialam jeszcze zadnej z tych maseczek

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam ale strasznie mnie ciekawią:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czekam na paczuchę od nich jeszcze. Jak dotąd miałam tylko czekoladową, świetna była.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze to, wyglądają one...smakowicie ;) a po drugie uwielbiam owocowe zapachy maseczek, więc chętnie je wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak też mi przychodzi to słowo do głowy kiedy patrze na te maseczki smakowite i kolorowe :)

      Usuń
  9. Już sama nazwa jest bardzo obiecująca ;) I ta truskawa na opakowaniu. Dla mnie najbardziej kusząca jest maseczka truskawkowa, chociaż ta sauna również brzmi intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta różowa :) najbardziej ale chętnie bym wypróbowała wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi rozgrzewająca też przypadła do gustu.Ogólnie wszystkie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że je widziałam w drogerii koło mnie, przynajmniej niektóre, ale nie podobały mi się te opakowania, trochę kiczowate. Teraz pewnie sobie kupię, bo mnie zachęciłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do mnie te opakowania krzyczą kup mnie, kup mnie :)

      Usuń
  13. Te kolorowe i ta jak chusteczki spodobała mi się najbardziej :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzieś już je widziałam, ale żadnej nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych produktów, gdzie są dostępne?
    Chętnie przetestowałabym tę w formie płachty i ostatnią, którą zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię te maseczki. Moja ulubiona to ta z minerałami z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przestraszyłam się, że takie czerwone uczulenie zgarnęłaś ;-)) Myślę, że właśnie tę czerwoną najchętniej bym spróbowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawi mnie maska rozgrzewająca, nawet dobrze, że nie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z całego zestawu zaciekawiła mnie najbardziej błotna maska nawilżająca z materiału bambusowego. Wydaje mi się, że wpisałaby się w potrzeby mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz je widzę, ale muszę się za nimi rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam truskawkową i z minerałami z morza martwego

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam ich, chętnie wypróbowałabym. Dziękuję za odwiedziny u mnie i również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny zestaw :) Z tych masek ejszcze nie korzystałem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. moje ulubione maseczki ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo się spodobały i na pewno nie raz po nie sięgnę :)

      Usuń
  25. Wszystkie mnie ciekawią :) Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam tych maseczek

    OdpowiedzUsuń
  27. Jagodowa chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również używam tych maseczek i jestem zadowolona. :)

    http://bezblednakosmetyka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Kilka razy miałam te maseczki o ile dobrze pamiętam mają fajną czekoladową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladowej jeszcze nie miałam ale na pewno zakupię :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)