poniedziałek, 21 października 2019

W ukryciu. Nora Roberts - recenzja książki.

55/2019

Nora Roberts to znana autorka, która na swoim koncie ma wiele książek. Przyznam, że do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej powieści tej autorki aż do teraz. Jakie wrażenie wywarła na mnie  książka "W ukryciu" i czy Nora Roberts została moją ulubioną autorką przeczytacie w dalszej części. 
Zapraszam.


Opis z okładki:


Piątek, 22 lipiec 2005 roku miał być zwykłym dniem dla kilku tysięcy ludzi, którzy spędzali czas w centrum handlowym DownEast. Część z nich tu pracowało, inni przyjechali na zakupy, a jeszcze inni spędzali czas w multikinie na terenie centrum. Nikt z nich nie przypuszczał co może się stać. Właśnie tego dnia do centrum handlowego wpadło trzech zamachowców, którzy mieli tylko jeden cel: ZABIĆ! Nie ważne kogo bo strzelali na oślep do wszystkich. 
Simone tego dnia wybrała się  z przyjaciółkami do kina lecz kilka minut przed seansem musiała skorzystać z toalety. To uratowało jej życie, a także wielu innym osobom ponieważ jako pierwsza zadzwoniła pod numer alarmowy sprowadzając pomoc. Ten dzień zmienił życie wielu osób, które przeżyły tragedie...
To zaledwie kilkanaście pierwszych stron książki, które trzymają w napięciu.


Dalsza część jest nieco spokojniejsza poznajemy kilka osób, które przeżyły zamach w centrum handlowym. Każdy z nich radzi sobie w inny sposób z traumą jaka pozostanie w nich do końca życia. 
Simone Knox oddała się sztuce i dzięki niej może przelać swoje uczucia, jej przyjaciółka Mi-Hi Jung została lekarzem, a Reed Quartermaine chce pomagać innym ludziom zostając stróżem prawa.
Jednak jest osoba, która obserwuje ludzi, którzy przeżyli atak w centrum handlowym i pragnie ich śmierci.  Dlaczego? I co ma wspólnego z zamachowcami?
Praktycznie cała książka trzyma w napięciu poza kilkoma rozdziałami gdzie poznajemy dokładniej życie kilku osób, później znów akcja staje się dynamiczna, a autorka nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Nora Roberts potrafi czytelnika przyciągnąć i zachęcić do lektury. 
Jednym słowem TAK, to na pewno autorka, po której książki będę sięgać i wiem, że się nie zawiodę pod warunkiem, że będą to kryminały.


Autor:Nora Roberts
Tłumaczenie: Danuta Śmierzchalska
Gatunek: literatura obyczajowa, kryminał
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość stron: 544
Data wydania: 18 września 2019

Książkę możecie kupić na wielu stronach w promocyjnej cenie.

https://www.facebook.com/edipresseksiazki/

Książkę zgłaszam do wyzwania Olimpiada Czytelnicza.

Znacie twórczość Nory Roberts? Kto z Was czytał "W ukryciu"?


25 komentarzy:

  1. Nora Roberts ma bardzo bogatą twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Był czas gdy namiętnie pochłaniałam jej książki 👌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Nora Roberts słynie z romansów, a nie jestem fanką tego gatunku :)

      Usuń
  3. Swojego czasu miałam okazję przeczytać kilka książek autorki. Podoba mi się jej lekki styl, mieszanie gatunków. Może kiedyś znów sięgnę po jej książki 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tę autorkę, przeczytałam naprawdę pokaźną kolekcję jej książek. Sporo też mam w swojej biblioteczce :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to dopiero pierwsze spotkanie z twórczością autorki.

      Usuń
  6. Muszę koniecznie przeczytać. Dawno nie miałam w ręku książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie znane nazwisko, a nie mam pojęcia, czy coś czytałam. Może tak, w dzieciństwie, kiedy kilka razy w tygodniu chadzałam do biblioteki? Nie wiem... Ale wiem jedno - w mojej bibliotece jest sporo jej książek, więc następnym razem coś wybiorę i przekonam się, czy znam tę panią czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości to romanse, z których słynie Nora Roberts, jednak po ten gatunek sięgam bardzo rzadko.

      Usuń
  8. Lubię twórczości autorki, więc mam nadzieję, że uda mi się sięgnąć po tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, a ja się nie mogę przemóc, żeby po nią sięgnąć. Jakoś nie potrafię zaufać komuś, kto ma na koncie 300 książek i średnio co dwa miesiące wydaje kolejną. Przykro mi się to kojarzy z produkcją masową :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tak to wygląda. Jednak pierwsze spotkanie z twórczością uważam za udane.

      Usuń
  10. Mam wrażenie, ze ostatnio wszyscy czytaja N. Roberts

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorkę jak najbardziej znam ale nie przepadam za twórczością ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Długo krążę wokół tych książek. Czuje, że prędzej czy później przepadnę i pochłonę jednym tchem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie czytałam czegoś podobnego

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)