43/2026
Pamiętam jak po którejś z części serii o Igorze Brudnym powiedziałam, że Przemysław Piotrowski to mój ulubiony autor. Od tamtej pory kupowałam każdą jego książkę w ciemno, nawet bez czytania opisu. Po prostu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Brakowało mi jednak tych starszych książek, wydanych zanim autor stał się tak popularny.
Na serię "Radykalni" polowałam naprawdę długo. Najpierw udało mi się kupić drugą część, a dopiero po około pół roku trafiłam na jednym z portali sprzedażowych na pierwszą. Swoje na półce odczekała, aż w końcu przyszedł na nią czas ;)
Na serię "Radykalni" polowałam naprawdę długo. Najpierw udało mi się kupić drugą część, a dopiero po około pół roku trafiłam na jednym z portali sprzedażowych na pierwszą. Swoje na półce odczekała, aż w końcu przyszedł na nią czas ;)
Jakie wrażenia po pierwszej części "Radykalnych"? Zapraszam na recenzję.
Opis z okładki:
Rok 2023. Europa zmaga się z narastającymi konfliktami, masową migracją i coraz silniejszym radykalizmem religijnym. Kuba Polak, przebywający na wymianie studenckiej w Hiszpanii, zakochuje się w pięknej Arabce, Nawal, która spodziewa się jego dziecka. Kiedy kobieta pada ofiarą zabójstwa honorowego, Kuba wraz z przyjacielem Michałem i żołnierzem Legii Cudzoziemskiej, Krzysztofem rusza tropem morderców. Wkrótce zostają wciągnięci w niebezpieczną walkę z porywaczami siostry Krzysztofa, przemierzając Europę, w której narastają nienawiść i przemoc.
Przyznam się od razu, że nie przeczytałam opisu z okładki, przed rozpoczęciem lektury. Po prostu sięgnęłam po książkę, bo przecież Piotrowskiego kupuję w ciemno. I chyba właśnie dlatego początek był dla mnie sporym zaskoczeniem.
Początkowo kompletnie nie poczułam klimatu tej historii. Były nawet momenty, kiedy pomyślałam sobie, że chyba jednak będzie słabo i być może książki nie dokończę. Akcja rozwijała się dosyć szybko, ale jednocześnie sporo miejsca zajmowały przemyślenia dotyczące muzułmanów, islamu, religii i sposobu postępowania jej najbardziej radykalnych wyznawców. Autor przedstawia wizję, w której Koran i religia są wykorzystywane do usprawiedliwiania przemocy wobec niewiernych, a radykalni wyznawcy dążą do tego, by ich religia objęła cały świat. Oczywiście mocno to upraszczam, bo tych rozważań w książce jest naprawdę sporo.
I tutaj pojawił się mój pierwszy problem. Polityka czy religia zdecydowanie nie są tematami, po które najchętniej sięgam w książkach. Zdecydowanie bardziej wolę dostać porządny kryminał czy thriller bez tych wszystkich męczących tematów. Tutaj natomiast musiałam przebrnąć przez sporą ilość rozważań bohaterów. Rozumiem, że to miało wprowadzić czytelnika w temat ale mnie zmęczyło.
Do tego dochodzi konstrukcja książki. Rozdziały poznajemy z kilku perspektyw. Towarzyszymy Kubie i Krzyśkowi w 2023 roku, pojawia się Monika w formie wspomnień z pamiętnika, jest również tajemniczy Niewierny z 2033 roku oraz kilku innych bohaterów. Przeskoki pomiędzy bohaterami i czasami początkowo trochę wybijały mnie z rytmu.
A sama akcja? Jest jej tutaj naprawdę sporo. Momentami jest tak dynamiczna, że czytając miałam wrażenie, jakbym oglądała hollywodzką produkcję. Pościgi, porwania, ucieczki, brutalne morderstwa i ciągłe niebezpieczeństwo pojawiało się właściwie jedno po drugim ale trzeba autorowi przyznać jedno: chwilami było naprawdę trudno odłożyć mi książkę. I właśnie dlatego, mimo początkowego sceptycyzmu, doczytałam do końca.
Ale podczas lektury uderzyło mnie coś zupełnie innego. "Radykalni. Terror" została wydana w 2017 roku. Autor pisał więc o przyszłości, a konkretnie o roku 2023. I dzisiaj, kiedy czytam tę książkę, ta przyszłość jest już naszą przeszłością. Przedstawiona przez Piotrowskiego wizja Europy jest mocno przerysowana i na szczęście rzeczywistość nie wygląda tak dramatycznie jak w książce. Mimo wszystko trudno nie zauważyć, że część tematów nie brzmi tak abstrakcyjnie jak dziewięć lat temu. Wizja Europy praktycznie opanowanej przez wyznawców islamu w jego najbardziej radykalnym wydaniu jest przerażająca. I mam ogromną nadzieję, że nigdy się nie ziści.
Nie jest to książka, którą mogłabym postawić obok moich ulubionych, a patrząc na cały dorobek autora "Terror" zaliczę do tych słabszych. Widać tutaj, że pióro nie było jeszcze tak lekkie i pewne jak w jego późniejszych powieściach.
Mimo wszystko cieszę się, że w końcu po nią sięgnęłam. To książka pełna akcji, brutalności i strasznej wizji przyszłości, która niepokoi właśnie dlatego, że została osadzona w świecie, który znamy. A że druga część już od dawna czeka na półce to wypada sprawdzić co autor przygotował dalej.
Autor: Przemysław Piotrowski
Seria: Radykalni (tom I)
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 416
Data wydania: 26 kwietnia 2017




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)