poniedziałek, 19 października 2026

Rękopis zza krat. Michał Dębek - recenzja książki.

 53/2026

Zdarzają się takie książki, które nie relaksują ani nie odprężają. Często są niekomfortowe, ale niosą ważny przekaz i opowiadają trudną historię. Właśnie na taką trafiłam i muszę przyznać, że czytanie jej naprawdę było trudne. A jeszcze trudniejsze okazało się zrozumienie pewnych decyzji.
Zapraszam na recenzję książki Michała Dębka "Rękopis zza krat".


Opis z okładki: 

 
Michał Dębek postanowił opowiedzieć o swojej przeszłości i doświadczeniach, które naznaczyły jego życie. Nie jest to historia wymyślona na potrzeby książki, ale osobiste świadectwo człowieka, który poznał więzienną rzeczywistość od środka. Autor wraca do czasów, w których znaczenie miały strach i przemoc, ale również zasady rządzące więziennym światem. Pisze o uzależnieniach, samotności, wstydzie i konsekwencjach własnych wyborów, nie próbując przy tym stawiać się w roli niewinnej ofiary.
"Rękopis zza krat" to opowieść o tym, jak łatwo można zgubić się za uznaniem i jak wysoką cenę przychodzi później zapłacić. To również próba zmierzenia się z własną przeszłością i pokazania, że wyjście na wolność nie zawsze oznacza uwolnienie się od tego, co człowiek nosi w sobie.


 "Chciałem mieć sznyty, tatuaże i zaliczyć więzienie, grypsując w nim, aby zyskać renomę."
 
To była książka, na którą potrzebowałam zdecydowanie więcej czasu. Czytałam ją krótkimi fragmentami, robiąc sobie przerwy, żeby odpocząć i poukładać w głowie to, co właśnie przeczytałam. Emocji i przemyśleń nie brakowało, a moja głowa momentami aż buzowała od ich nadmiaru.
Pierwsze pytania, które pojawiły się w mojej głowie, dotyczyły decyzji autora. Jak można dobrowolnie dążyć do tego, żeby trafić do więzienia? W imię czego? Chęci zaimponowania innym, zdobycie uznania i pokazania, że jest się kimś? Nie potrafię tego zrozumieć, choć przecież każdy z nas podejmuje własne decyzje i sam ponosi ich konsekwencje. Nie zamierzam oceniać, ale przyznaje, że jego motywacje dały mi sporo do myślenia.
Trudności nie sprawiała mi jednak wyłącznie sama historia, ale  również  sposób, w jaki została napisana. Redaktor już na początku wyjaśnia, dlaczego nie ingerował mocno w tekst, chcąc zachować jego autentyczność. Rozumiem tę decyzję, bo przecież to nie jest fikcja literacka, którą można wygładzać. 
Opisy są bardzo szczegółowe, a niektóre fragmenty wymagają sporego skupienia. Nie jest to lektura, przez którą można szybko przejść, żeby poznać dalszy ciąg historii. 
Mam wrażenie, że dla autora napisanie tej książki było czymś więcej niż tylko opowiedzeniem o własnych przeżyciach. To również rodzaj pamiętnika, a może nawet próba wyrzucenia z siebie tego wszystkiego, co przez lata w nim tkwiło. Szczegółowe opisy cel, więziennych realiów, zachowań osadzonych i kolejnych dni zajmują sporą część książki. Dzięki temu możemy przyjrzeć się codzienności za kratami.
Największy atut tej historii to autentyczność. Nie jest to tekst, który został wygładzony, tak by czytało się lekko i przyjemnie. Jednak to jest prawdziwa historia autora, jego doświadczenia, a nie opowieść stworzona po to, by dobrze się ją czytało.
Uważam, że takie książki są potrzebne, nawet jeśli nie należą do łatwych w odbiorze. Szczególnie młodzi ludzie powinni mieć okazję poznać prawdziwe historie, które pokazują, że więzienie to nie powód do dumy ani sposób na zdobycie uznania. Za decyzjami podejmowanymi pod wpływem otoczenia, chęci zaimponowania innym czy przynależności do określonej grupy mogą kryć się konsekwencje. 
"Rękopis zza krat" nie jest książką, którą przeczyta się szybko i bez chwili zastanowienia. Wymaga czasu, skupienia i gotowości na zmierzenie się z historią, która nie zawsze będzie łatwa do przyjęcia. Nie wszystko było dla mnie proste w odbiorze, a sposób narracji momentami stanowił spore wyzwanie. Mimo to dostrzegam sens w opowiedzeniu tej historii. A jeśli dzięki takiej opowieści choć jedna osoba zastanowi się dwa razy, zanim wybierze podobną drogę, to już jest powód, dla którego warto je pisać i czytać.
 
Autor: Michał Dębek
Gatunek: reportaż
Ilość stron:427
Wydawnictwo: Brda
Data wydania: 23 września 2026
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)