38/2026
Po pierwszej części serii o Kubie Sobańskim wciąż miałam w głowie jedną myśl, by jak najszybciej sięgnąć po kolejną książkę. Gdy tylko uporałam się ze wszystkimi zobowiązaniami, od razu otworzyłam "Proces diabła". Czy okazał się równie dobry jak pierwsza tom? Zapraszam na recenzję.
Opis z okładki:
Kiedy Rzeźnik Niewiniątek został schwytany i skazany na dożywocie, kobiety myślały, że w Krakowie w końcu jest bezpiecznie. Jednak po ulicach miasta grasuje kolejny zwyrodnialec, który morduje prostytutki. Przez media został nazwany Rozpruwaczem z Krakowa.
Kiedy domniemany morderca wpada w ręce policji, jego sprawę otrzymuję dobrze rokujący adwokat Kuba Sobański, który zrobi wszystko, by wygrać ten proces. Wraz z Rozpruwaczem w jego życiu pojawi się piękna i tajemnicza kobieta, która obudzi w nim mroczne demony.
"Zamknęła drzwi. Czułem się jak myśliwy czekający na idealny moment do zaatakowania wyjątkowo smacznej zwierzyny"
No i co ja mam napisać, żeby nie wyjść na dziwną? Uwielbiam tego psychopatę Kubę Sobańskiego! I chyba właśnie w tym tkwi największy talent Adriana Bednarka, że sprawił, iż kibicuje człowiekowi, któremu z założenia kibicować nie powinnam.
Większość kryminałów czytamy z perspektywy policji, która szuka mordercy. Tutaj jest zupełnie inaczej. Narratorem jest Kuba Sobański, morderca, który nie potrafi powstrzymać swoich mrocznych instynktów. Czytelnik siedzi w jego głowie, poznaje jego myśli, emocje i sposób postrzegania świata. To jest tak niesamowite uczucie, że aż ciarki przechodzą. To jest tak niesamowite uczucie, że aż ciarki przechodzą.
Adrian Bednarek w fenomenalny sposób wykreował psychopatycznego mordercę, który na co dzień jest idealnym, inteligentnym i charyzmatycznym mężczyzną. Nikt nie podejrzewa, co siedzi mu w głowie i z jakimi demonami walczy. Potrafi jednak manipulować ludźmi tak, że robią dokładnie to, czego od nich oczekuje. I właśnie to przeraża najbardziej.
Najbardziej podoba mi się to, że autor ani przez chwilę nie próbuje usprawiedliwiać Kuby. Pozwala nam zajrzeć do jego głowy, poznać jego myśli i sposób działania, ale cały czas mamy świadomość, kim naprawdę jest. I chyba właśnie na tym polega największa siła tej serii. Kuba nie tylko manipuluje bohaterami książki, ale mam wrażenie, że momentami próbuje też podporządkować sobie czytelnika. To on prowadzi tę historię, to on rozdaje karty, a my możemy obserwować jego ruchy.
Te książki czytają się po prostu same. Nie sposób ich odłożyć choćby na chwilę. Jeszcze jeden rozdział bardzo szybko zamienia się w połowę książki, a później okazuje się, że do zakończenia zostało już tylko kilkadziesiąt stron.
Zakończenie "Procesu diabła" dosłownie wbija w fotel i zostawia czytelnika z jedną myślą: co będzie dalej? Mam całą serię przy łóżku i co chwilę spoglądam na kolejne tomy. Naprawdę ciężko mi powstrzymać się przed sięgnięciem po następny. Ale nie... chcę sobie dawkować Kubę powolutku, żeby ta przyjemność nie skończyła się zbyt szybko.
Do tej pory miałam jedną ulubioną serię kryminalną, tę z Igorem Brudnym. Po drugiej książce Adriana Bednarka mogę jednak śmiało powiedzieć, że mam już dwie ulubione serie. I nie każcie mi wybierać, która jest tą lepsza, bo zwyczajnie nie potrafię.
Jeśli nie znacie jeszcze serii z Kubą Sobańskim, a uwielbiacie mroczne kryminały, które pozwalają zajrzeć do umysłu mordercy i pokazują świat jego oczami, to zdecydowanie ta seria jest dla Was.
Autor: Adrian Bednarek
Seria: Kuba Sobański
Gatunek: kryminał/thriller
Wydawnictwo: Zaczytani
Ilość stron: 384
Data wydania: 24 października 2022




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)