22/2026
Interesujecie się ziołami i ziołolecznictwem? U nas pod tym względem mąż przoduje i lubi eksperymentować. Nalewki, różne mikstury na szkodniki czy naturalne nawozy to dla niego codzienność. Brakowało nam jednak takiego uporządkowanego przewodnika po ziołach. Dziś zapraszam Was na recenzję książki "Polskie zioła. Lecznicze i uzdrawiające" Grażyny Wasilewskiej.
Opis z okładki:
W książce znajdziesz opisy najpopularniejszych roślin leczniczych występujących w Polsce, wraz z informacjami o ich zbiorze, suszeniu i przechowywaniu. Autorka przedstawia właściwości zdrowotne ziół oraz podaje przepisy na naturalne preparaty, takie jak napary, nalewki, maści czy olejki. Całość uzupełniają ciekawostki oraz wątki związane z historią ziołolecznictwa.
"Polskie zioła. Lecznicze i uzdrawiające" Grażyny Wasilewskiej to kompendium wiedzy, w którym znajdziecie naprawdę sporą dawkę informacji na temat ziół. Na początek otrzymujemy wstęp, w którym przeczytamy między innymi o tym, czym leczyli Arabowie, o ziołach świętej Hildegardy czy jak rozpoznawać poszczególne rośliny.
Kolejna część to już praktyczny przewodnik po ziołach. Każda roślina zajmuje jedną lub dwie strony i zawiera najważniejsze informacje: występowanie, zbiór, suszenie i przechowywanie, działanie lecznicze oraz konkretne przepisy. Zioła ułożone są alfabetycznie, więc jeśli szukamy czegoś konkretnego, bez problemu to znajdziemy.
Duży plus, na który zawsze zwracam uwagę w takich książkach, to zdjęcia. Każda roślina ma swoją fotografię, a nie rysunek, dzięki czemu łatwiej ją rozpoznać w terenie.
Sama książka nie jest obszerna, ma około 130 stron, ale dzięki temu jest bardzo przystępna i wygodna w użytkowaniu.
To dobra pozycja zarówno dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ziołami, jak i dla tych, którzy chcą mieć pod ręką prosty i praktyczny przewodnik. U nas na pewno będzie często używana.
Autor: Grażyna Wasilewska
Wstęp: Justyna Mrowiec
Gatunek: poradnik
Wydawnictwo: RM
Ilość stron: 134
Data wydania: 8 kwietnia 2026




Świetna recenzja. Taka książka to skarb, zwłaszcza z autentycznymi zdjęciami roślin – to niesamowicie ułatwia sprawę w terenie. Super, że Twój mąż Sylwio tak pasjonuje się ziołolecznictwem, naturalne metody mają w sobie coś magicznego. Skoro jesteśmy w temacie literatury, to przy okazji zapraszam Cię do siebie na bloga – właśnie wrzuciłam recenzję pewnej pięknej powieści, która totalnie mnie urzekła. Myślę, że może Ci się spodobać. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńNa pewno warto korzystać z tego typu wiedzy, bo jest bardzo przydatna.
OdpowiedzUsuńFajny przewodnik :D Ja się ziołami nie fascynuję ale chętnie bym przejrzała.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Thanks for your review
OdpowiedzUsuńA ja Sylwio teraz - popatrz - akurat - siedzę między innymi w botanice. Myślę trochę o farmacji. Pozdrawiam, książka dla mnie .
OdpowiedzUsuńAle piękna :) Warto na pewno poznać lecznicze rośliny lepiej :)
OdpowiedzUsuń