czwartek, 1 września 2016

Samoopalacz Le Tan Foaming Mousse Deep Bronze.

Lato w tym roku niestety nie rozpieszczało, przynajmniej nad morzem było mało tych pięknych słonecznych dni, a co za tym idzie niestety moje ciało nie było w pięknym odcieniu brązu. Musiałam brak tej opalenizny zastąpić samoopalaczem.
Tu jednak miałam obawy bo różnie to z tego produktami bywa. Jeśli jesteście ciekawi jak zakończyła się moja przygoda z samoopalaczem firmy Le Tan zapraszam do czytania.


Na początek kilka słów o firmie LeTan
Jesteśmy wyłącznym dystrybutorem produktów samoopalających Le Tan w Polsce. Firma Le Tan od wielu lat z powodzeniem dba o kondycję i koloryt skóry Australijczyków. Nasze kosmetyki charakteryzują się przyjemnym zapachem, łatwością aplikacji i niesamowitym efektem zdrowej i naturalnej opalenizny.

Le Tan Foaming Mousse Deep Bronze 


Opis:

Idealnie rozprowadzająca się pianka dla każdego typu karnacji. Zapewnia długotrwały efekt skóry muśniętej słońcem, który tak jak naturalna opalenizna, zanika stopniowo. Po zastosowaniu peelingu, umyciu i osuszeniu skóry nałóż niewielką ilość produktu na dłonie uprzednio wstrząsając kilkukrotnie butelką. Po aplikacji dokładnie umyj ręce i odczekaj przed włożeniem odzieży do całkowitego wchłonięcia produktu. Data ważności: 24 miesiące od otwarcia. Kolor głęboki brąz.   

Skład:
Water, Dihydroxyacetone, Propylene Glycol,Trideceth-9, Polysorbate 20, PEG-5 Ethylhexanoate, Glycerin, Ethoxydiglycol, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Fragrance, PEG-12 Dimethicone, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Caramel, CI 17200, CI 19140.


 Produkt otrzymujemy w miękkim, plastykowym opakowaniu. Samoopalacz jest w formie pianki, więc posiada dozownik z dużym otworem.
Bardzo łatwo można dozować produkt gdyż pompka chodzi lekko bez zacinania się. Na opakowaniu mamy informacje w języku angielskim plus naklejka z informacjami w języku polskim.
Konsystencja pianki lekka o bardzo ładnym karmelowym kolorze. Zapach samoopalacza bardzo ładny, jak dla mnie lekko kokosowy bez woni alkoholowej.


 Co najważniejsze w samoopalaczu to czy zostawia smugi? Nie, ale oczywiście trzeba pamiętać, że przy tego typu produktach peeling ciała to podstawa.
Po nałożeniu pianki Le Tan kolor skóry już jest lekko zabarwiony. Czekamy aż produkt się wchłonie i możemy się ubrać. Samoopalacz nie pozostawia śladów na ubraniu. skóra po aplikacji jest delikatnie nawilżona.
Pamiętam mój pierwszy samoopalacz i ten brzydki, mało estetyczny wygląd skóry kiedy to samoopalacz schodził...
Tu nie ma takiej obawy, gdyż efekt zanika stopniowa jak prawdziwa opalenizna. Efekt utrzymuje się na skórze około 2- 3 dni po jednej aplikacji samoopalacza na ciało.
Próbowałam jak najlepiej potrafię pokazać wam efekt na skórze ( nie wyszło najlepiej ale mam nadzieje, że widać efekt)
Po lewej naturalna skóra, po prawie po jednej aplikacji samoopalacza.


Dodatkowo samoopalacz  Le Tan otrzymacie w 3 odcieniach:
- dla jasnej skóry  Le Tan Foaming Mousse Bronze
- dla średniej skóry  Le Tan Foaming Mousse Deep Bronze
- dla ciemnej skóry  Le Tan Foaming Mousse Dark Bronze

W ofercie sklepu znajdziecie również samoopalacze w sprayu oraz akcesoria takie jak rękawica aplikacyjna.

Samoopalacz o pojemności 110ml zakupicie w promocyjnej cenie 59,00zł.
Dodatkowo mamy dla was bon, który możecie wykorzystać w sklepie na zakup dowolnego produktu (baner przeniesie Was bezpośrednio sklepu)

http://letan.pl/



Znacie samoopalacze firmy Le Tan? 

47 komentarzy:

  1. Cena spora, ale za taki efekt warto więcej zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że cena jak na taki produkt nie jest wygórowana.

      Usuń
  2. Pianki, musy, balsamy, olejki. Nic nie jest w stanie zagwarantować mi idealnego, równomiernego krycia. Chyba jakaś pechowa jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny efekt ale ja rzadko używam samoopalaczy :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym roku samoopalacz musi być pod ręką ;)

      Usuń
  4. Cena dość wysoka, lecz produkt bardzo ładnie wygląda na skórze, więc chyba warto zainwestować te pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam zupełnie, efekt fajny, ale nie stosuję w ogóle samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam samoopalaczy , kiedyś próbowałam, ale zawsze wyglądałam tragicznie;( same plamy pomarańczowe na mojej bladej cerze ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak samoopalacz z wyższej półki daje lepszy efekt.

      Usuń
  7. nie używam samoopalaczy, ale podejrzewam że zniżka sie niektórym przyda

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem ze się zakochalam chyba :O
    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/domowe-odzywienie-soraya-ideal-beauty.html?showComment=1472793533187#c5603954985507238047

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt bardzo ładny, podoba mi się :) bardzo dobry jest też olejek do twarzy z bielendy w 100% daje naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeśli chodzi o samoopalacze jestem przeciwna :P Wolę słońce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę słońce ale w tym roku kiepsko było z opalaniem.

      Usuń
  11. Nie używam samoopalaczy, powiem szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyzna, że efekty całkiem całkiem :D Ja na szczęście nie muszę nic takiego stosować, ale w przypadku wyrównania kolorów opalenizny - czemu nie ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Cenowo całkiem sporo, ale produkt wydaje się być ciekawy. Efekt bardzo subtelny, i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak wysoka cena, znam droższe ;)

      Usuń
  14. Kusiła mnie kiedyś pianka od Vita Liberata, ale myślę, że ta też może się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat pianki Vita Liberata nie miałam ale mam inny tej firmy samoopalacz do twarzy.

      Usuń
  15. Samoopalacze w formie pianki bardzo lubię, ale tej marki nie miałam jeszcze okazji poznać. Wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny efekt i fajnie ze można wybrać do odcienia skóry piankę. Jednak mnie zniechęca cena, tym bardziej, że wolę jednak polezec na słońcu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt jest!!!
    Samoopalacze omijam z daleka, bo jak raz sobie kupiłam i wsmarowałam to, kilka dni bałam się wychodzić z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem fajny efekt :) Wygląda bardzo naturalnie :) Firmy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt całkiem niezły, ale ja jestem wierna Vita Liberata, chociaż jest to niestety kosztowna miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam firmy i produktu, ale ja boję się jednak ryzykować z samoopalaczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee nie ma co się bać ;) za pierwszym razem miałam stracha :)

      Usuń
  21. Nie słyszałam o tym samoopalaczu ale efekt musi być świetny. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)