poniedziałek, 25 maja 2026

Paprotniki. Agnieszka Peszek - recenzja książki.

 25/2026

W tym roku obiecałam sobie, że poznam twórczość autorów, którzy kuszą mnie od dłuższego czasu. Na tej liście znalazła się Agnieszka Peszek i tak się złożyło, że moje pierwsze spotkanie z jej twórczością wypadło właśnie na "Paprotniki". Jesteście ciekawi, jak skończyła się ta przygoda? Zapraszam na recenzję.

 Opis z okładki:

 Czy zło może powrócić po latach, czy może... nigdy nie odeszło?
Barbara Domańska – dziennikarka lokalnej gazety i instruktorka fitness w świetlicy dla kobiet – od lat próbuje zostawić przeszłość za sobą. Mimo rodzinnych powiązań z policją wybrała inną drogę niż ojciec i brat. Teraz jednak to przeszłość znajduje ją pierwsza.
Basia otrzymuje nietypowe zlecenie: ma napisać artykuł o własnej matce – znanej reporterce, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. W tym samym czasie w stolicy pojawia się morderca kobiet, zostawiający na ciałach ofiar kwiaty.
Gdy w Paprotnikach dochodzi do zbrodni, policja zaczyna podejrzewać, że to dzieło tego samego sprawcy. Im głębiej Barbara drąży rodzinne tajemnice, tym więcej odkrywa mrocznych powiązań między przeszłością a teraźniejszością. Każdy krok przybliża ją do prawdy – i do człowieka, który zrobi wszystko, by ta nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Mroczne sekrety. Seria brutalnych morderstw. I jedno pytanie, które może kosztować życie: komu możesz zaufać, gdy wszyscy mają coś do ukrycia?
 

Barbara Domańska jako mała dziewczynka znajduje martwą mamę, leżącą  w kałuży krwi. To wydarzenie odcisnęło ogromne piętno na jej dzieciństwie i zostawiło po sobie traumę, która wraca nawet po latach. Dziś Basia pracuje jako dziennikarka i dostaje propozycję napisania artykułu o śmierci matki oraz wznowienia sprawy sprzed trzydziestu lat. Problem w tym, że ktoś nie chce, by prawda ujrzała światło dzienne.
"Paprotniki" poznałam w wersji audio i muszę przyznać, że Filip Kosior zrobił tutaj świetną robotę. Jego interpretacja idealnie oddała klimat tej historii. Było niepokojąco, duszno i momentami naprawdę mrocznie. Dzięki temu jeszcze mocniej czułam napięcie i atmosferę małej miejscowości, w której każdy coś ukrywa, a przeszłość cały czas daje o sobie znać. 
Sama historia wciągnęła mnie właściwie od pierwszych rozdziałów. Motyw powrotu do dawnych spraw to zdecydowanie coś,  co bardzo lubię w kryminałach. Rodzinne tajemnice, niedopowiedzenia, sekrety sprzed lat i bohaterowie próbujący poskładać wszystko w jedną całość.  Tutaj dodatkowo dochodzi strach mieszkańców i "Florysta", który dokonuje morderstw.
Przyznam, że dość szybko wytypowałam właściwego sprawcę, więc samo zakończenie nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Zupełnie inaczej było jednak z motywami. Tego kompletnie się nie spodziewałam i właśnie ten element zrobił na mnie największe wrażenie.
Autorka bardzo dobrze pokazała, jak ogromny wpływ na człowieka mogą mieć wydarzenia z przeszłości i do czego potrafią doprowadzić niewypowiedziane emocje oraz skrywane latami sekrety. Podobało mi się również, że Agnieszka Peszek nie skupiła się wyłącznie na samej zagadce kryminalnej. Sporo miejsca poświęciła emocjom bohaterów, traumie i temu jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na życie nawet po wielu latach. Dzięki temu historia nie była tylko zwykłym kryminałem z morderstwem w tle, ale opowieścią o rodzinnych relacjach, stracie i próbie zmierzenia się z tym, co dawno powinno zostać wyjaśnione.
 
Nie ukrywam jednak, że po zakończeniu został u mnie lekki niedosyt. Nie wszystkie wątki zostały rozwiązane i mam ogromną nadzieję, że to jeszcze nie koniec historii Barbary Domańskiej, bo chętnie wróciłabym do bohaterki. 
Jak na pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Peszek było naprawdę bardzo dobrze i z pewnością sięgnę po kolejne książki  autorki. Jeśli lubicie kryminały z tajemnicą sprzed lat, mrocznym klimatem i rodzinnymi sekretami i historiami, w których przeszłość miesza się z teraźniejszością,  "Paprotniki" mogą przypaść Wam do gustu.
 
Zdjęcie wygenerowane w AI 

 

Autor: Agnieszka Peszek
Lektor: Filip Kosior 
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: 110 procent
Ilość stron: 410 stron 
Data wydania: 13 października 2025

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)