wtorek, 12 listopada 2024

Error. Krzysztof Domaradzki - recenzja książki.

47/2024

Twórczość autora poznałam już jakiś czas temu podczas czytania książki "Sprzedawca", która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Dlatego bez wahania sięgnęłam po "Error" Jakie wrażenie zostały po lekturze? Zapraszam do czytania.


 

 Opis z okładki:


 Książka zaczyna się od prologu i od tego jak Jacek Blajer wpadł w kłopoty i długi wobec Rosjan. Te wydarzenia konsekwentnie popychają Jacka w wir wydarzeń, które jeszcze bardziej skomplikują jego życie. Chłopak przyjmuje zlecenie hakerskie, które miało być banalnie proste i przynieść duże pieniądze. Niestety Jacek nie wiedział, że zhakowanie Stadionu Narodowego to część wielkiego ataku - cyberataku na Polskę.
Od tej chwili jego życie jest zagrożone, a chłopak nie zamierza uciekać. Chce się dowiedzieć kto stoi za pseudonimem Mario#Kondo.

 
 "Nie można się wypinać na ludzi. Jakkolwiek byśmy się starali, nie wykluczymy ich z życia. Nie zaprzyjaźnimy się z ChatGPT ani z żadnym innym genialnym chatbotem. Nie zwrócimy się do niego po pomoc, kiedy spotka nas krzywda."

Książka zaczęła się naprawdę świetnie. Układy z Rosjanami i handel kryptowalutami. Atak hakerski na stadionie, który sprawił, że ludzie wpadli w panikę, a przy tym kilka osób straciło życie. Wiecie co w tym wszystkim było najstraszniejsze? To, że taka sytuacja może wydarzyć się naprawdę. Technika posuwa się do przodu. Informatycy, koderzy i inni specjaliści mają co raz większe kompetencje. Zapewne wprowadzenie chaosu na takim dużym obiekcie poprzez sprzedanie podwójnych wejściówek nie jest trudne. Do tego wysłanie wiadomości do wszystkich Polaków podszywając się pod RCB z ostrzeżeniem o ataku nuklearnym sprawia, że ludzie wpadają w panikę.
Kogo obwinia się w pierwszej kolejności za taką sytuację? Oczywiście rząd, który nie myśli o porządnych zabezpieczeniach przed cyberatakami i sam pada ofiarą. Oczywiście zaczynają się poszukiwania osób winnych takiego paraliżu Polski. Czy stoją za tym Rosjanie czy może przeciwnicy partii rządzącej? A może ktoś zupełnie inny. Spekulacje, poszukiwania - właśnie to jest akcja całej powieści Krzysztofa Domaradzkiego "Error" 
Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Po raz kolejny autor pokazał, że można napisać powieść, która jest nie tylko oryginalna ale i realistyczna. Opisane wydarzenia są tak wiarygodne, że czytelnik dosłownie płynie przez książkę. Polityka w niektórych momentach wiedzie prym to w rzeczywistości odgrywa tu kluczową rolę. To decyzje polityków mają wpływ na bezpieczeństwo naszego kraju, a nowa technologia stanowi zagrożenie, którego często nie dostrzegamy.
Podsumowując  powieść Krzysztofa Domaradzkiego to trzymająca w napięciu książka, która nie tylko dostarcza rozrywki, ale również skłania do refleksji. Autor po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w tworzeniu złożonych, pełnych emocji powieści.
 

Autor: Krzysztof Domaradzki
Gatunek: kryminał 
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 504
Data wydania: 23 października 2024

12 komentarzy:

  1. Ten handel kryptowalutami mnie zaintrygował. To na pewno ciekawy wątek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak trzyma w napięciu, to na uwadze będę mieć, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wątek... zachęciłaś mnie do tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach. Polecam też jego Trylogię łódzką, ale pewnie czytałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nigdy nie czytałam nic autora

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że książka dostarcza rozrywki i skłania do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka bardzo na czasie i dotycząca możliwych scenariuszy w dzisiejszych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł na książkę i faktycznie dość realistyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się bardzo ciekawa lektura. Lubię gdy po przeczytaniu człowiek może pochylić się bardziej nad wątkiem który właśnie przeczytał.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię tematów politycznych, ale zachęciłaś mnie tą recenzją:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna fabuła coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)