poniedziałek, 4 września 2017

Delia Cameleo - płukanki do włosów.

Już sporo czasu minęło odkąd otrzymałam płukanki Delia Cameleo. Niestety jestem rudzielcem i płukanki na moje włosy zupełnie się nadają, a jedynie na włosy blond. Zaczęły się poszukiwania chętnych blondynek ;) do przetestowania owych płukanek. Jak efekt pozostawiły na włosach i z jaką opinią się spotkały? Zapraszam do czytania.



Jak zwykle Delia pięknie pakuje swoje wysyłki. W środku znalazły się 3 płukanki w kolorze srebra, fioletu i różu oraz 3 gumeczki, których zabrakło na zdjęciu :)


Płukanki mieszczą się w plastikowych butelkach i różnią się kolorami zamknięć i kolorem naklejek. Otwieranie typu klik. Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje takie jak sposób użycia, skład, data ważności.


Płukanki testowały dwie panie i obie opinie były jak najbardziej pozytywne. 
Włosy po płukankach są błyszczące, odrost siwych włosów został w pewnym stopniu też zabarwiony przez co nie ma potrzeby farbować słabych włosów jakie ma jedna z pań. Czy znalazły się jakieś minusy? Nie, w obu przypadkach nie stwierdzono. Płukanka starcza na wiele zastosowań, a przy tym jej nie wygórowana cena pozwala na częstsze jej używanie.
A teraz zdjęcia. Nie wiem czy widzicie różnice ale testerki na żywo widziały i były bardzo zadowolone.

Fioletowa płukanka

Srebrna płukanka



Różowa płukanka

Trochę żałuje, że nie ma takich płukanek do ciemniejszych włosów bo zmienić kolor na kilka dni to naprawdę fajna sprawa ;)
Płukanki do kupienia tu >klik<
Wiem, że wiele osób miało okazję używać tych płukanek Delii i jestem ciekawa jak się u Was sprawdziły?
Pozdrawiam serdecznie.


42 komentarze:

  1. Korcą mnie, ale na ciemnych włosach pewnie nie zobaczę różnicy 😜

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, ale zupełnie nie dla mnie, polecę je przyjaciółce, bo ostatnio szukała podobnych płukanek 😃

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie farbuję włosów.
    Płukanek też nie używam wcale.
    Także nie jestem w temacie.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sama mogłabym wypróbować,ale nie dla moich włosów może kiedyś wymyślą dla nas do ciemnych włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym nie skorzystała, daleko mi do blondu :D nie znam też zbyt wielu blondynek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. myślałam, ze będzie większy widać kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, zazwyczaj fioletowy szampon trzymam długo na włosach, z płukankami zrobiłabym inaczej, skoncentrowałabym je, 1 łyżka to strasznie mało

      Usuń
  7. Ja widzę różnicę, zwłaszcza na zdjęciu nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym chciała płukankę do ciemniejszych, szkoda że nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny efekt ;) Sama muszę zaopatrzyć się w takie płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. własnie zawsze byłam ciekawa jak się sprawdzą na ciemniejszych włosach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze fajne ale jaos czegos mi w tym brakuje jakiegoś refleksu :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/koszula-czy-sukienka-dwa-lata-blogowania.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam płukanek, ale dla blondynek będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam srebrną i różową :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie używałam tych płukanek, mam ciemne włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moich czarnych włosach by się nie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bo przy blond włosach zawsze jest więcej frajdy! ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy pomysł na szybka metamorfozę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może na żywo efekt był bardziej widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie sięgam po tego typu produkty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam ciemne włosy, ale dla blondynek chyba jak najbardziej ok :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ciemne włosy, szkoda bo chętnie użyłabym fioletowej płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie używałam takich płukanek ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako brunetka, nie znalazłabym tu nic dla siebie. Ale wydaje się to fajny produkt dla blondynek. 😉

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie bym je wypróbowała, ale przy moich ciemnych włosach efekty raczej nie będą widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie stosowałam nigdy żadnych płukanek , ciekawy produkt :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Polece te płukanki mojej teściowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jakoś te płukanki mnie nie przekonuja

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda bardzo fajnie ale na moich włosach niestety chybaby się nie sprawdziło :D

    OdpowiedzUsuń
  29. efektu nie widzę ;p albo żem ślepa;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nigdy nie używałam takich płukanek, to zupełnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O polecę płukanki siostrze :) Szkoda, że nie ma do ciemnych włosów :) Zawsze to lepiej włoski wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżeli miałabym użyć, to tylko srebrną. Kolor który pokazałaś, po zastosowaniu płukanki bardzo mi się spodobał. Wiem że każdy włos jest inny i każdy będzie miał inny odcień, ale skłonna byłabym zaryzykować. Ciekawa jestem jakie są trwałe.

    OdpowiedzUsuń
  33. Płukanek nigdy nie używałam. Używam natomiast farb do włosów, ale innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Różowa płukanka świetna. Moja siostra miała i efekt był rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgadzam się, szkoda, że nie ma płukanek do ciemniejszych włosów. Może kiedyś powstaną :) Na szczęście z ciemnymi włosami doskonale sobie radzi płukanka kawowa - pięknie pachnie, odżywia włosy a dodatkowo budzi zmysły =D

    OdpowiedzUsuń
  36. Efekt super. Ja od jakiegoś czasu używam farby Cameleo Omega i są super, więc może i na płukankę się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)