poniedziałek, 9 marca 2026

Nieudane doręczenie. Żaneta Górecka - recenzja książki.

 11/2026

Ostatnio miałam trochę więcej na głowie i przez to czytanie szło mi zdecydowanie wolniej. Kiedy jednak stres w końcu odpuścił, znów zaczęłam czerpać prawdziwą przyjemność z lektury. A książka Żenety Góreckiej "Nieudane doręczenie" bardzo mi w tym pomogła. To debiut autorki. Czy udany?  O tym przeczytacie w dalszej części recenzji.

  Opis z okładki:

"Ludzie boją się trupów. Brzydzą się nimi. dla niego był to tylko kolejny krok, dowód na to, że śmierć jest czysta, logiczna,przewidywalna. W przeciwieństwie do życia."

W Malanowie, spokojnej dzielnicy dochodzi do brutalnego morderstwa. Dwoje pracowników kancelarii, Łucja Adamczewska i Mateusz Jasiński, przyjeżdżają doręczyć ważne pismo właścicielowi jednej z posesji. Na miejscu zastają jednak przerażający widok. Zmasakrowane ciało Henryka Zielińskiego, a jego brat znika bez śladu.
Wszystko wygląda na rodzinne porachunki, jednak sprawa komplikuje się jeszcze bardziej gdy policjanci dokonują makabrycznego odkrycia w bagażniku samochodu zaparkowanego niedaleko miejsca zbrodni. Śledztwo nabiera tempa, a każdy nowy trop to kolejny sekret, który przez lata był szczelnie ukrywany.
Sprawą zajmują się komisarze Maja Lewandowska i Antoni Szymański. W pracy pomaga im patolog Katarzyna Osiczko, która zaczyna mieć wątpliwości, czy ofiarą jest rzeczywiście właściciel domu. Kiedy znikają ciała z kostnicy, a poufne informacje trafiają do mediów sytuacja robi się naprawdę niepokojąca.


"Bo przecież niektóre grzechy nigdy nie zostają zapomniane, a przeszłość zawsze upomni się o swoje"
 
 Zapewne wiecie, że lubię sięgać po debiuty, żeby sprawdzić czy są dobre i czy warto polecać je czytelnikom naszej biblioteki. "Nieudane doręczenie" Żanety Góreckiej to naprawdę udany debiut kryminalny. Mocny, gęsty, z  tą niesamowitą atmosferą, że za chwilę wydarzy się coś złego. 
Autorka świetnie poradziła sobie z budowaniem napięcia, ale też z tworzeniem niedopowiedzeń. To sprawia, że czytelnik zaczyna snuć snuje własne przypuszczenie. Słuszne czy nie? No właśnie... w moim przypadku wiele razy dałam się zwieść.
Nie byłabym jednak sobą gdybym nie przyczepiła się do kilku rzeczy. Na początek chronologia wydarzeń. Autorka skacze w czasie:  dwa dni wcześniej, dzień wcześniej, a za chwilę znowu wraca do dwóch dni wcześniej. Na początku było to dość chaotyczne i momentami zaczynałam się gubić. Na szczęście dotyczy to głównie pierwszych rozdziałów, bo później wszystko układa się już dużo bardziej spójnie. Oczywiście co jakiś czas pojawiają się rozdziały z wydarzeniami z przeszłości, ale one akurat tylko wzmacniają całą historię.
Kolejna sprawa to skróty myślowe autorki. Przykładowo Maja wstaje z łóżka, chwilę rozmawia, a zaraz potem narzuca płaszcz i wychodzi na spacer. W innym miejscu dwie kawy z ekspresu robią się tym samym czasie co przygotowanie śniadania w postaci jajek po turecku. To drobiazgi, ale sprawiały, że czasem musiałam wrócić do fragmentu i sprawdzać, czy czegoś źle nie przeczytałam.
Duży plus należy się za zakończenie. Po pierwsze jest zaskakujące i kompletnie nieprzewidywalne. Po drugie historia nie kończy się w momencie odkrycia kto jest mordercą. Opowieść toczy się dalej i wciąż potrafi zaskoczyć. To jedno z tych otwartych zakończeń, które zostawia czytelnika z pytaniem:  co dalej? Czyżby szykowała się kolejna część? 
Muszę też wspomnieć o głównych bohaterach, Majce i Antku. Och jak ja ich polubiłam! Każde z nich zmaga się z własnymi problemami, ale dzięki temu są bardzo prawdziwi. Bez wielkiego bohaterstwa, po prostu zwyczajni ludzie, którym chce się kibicować. 
Podsumowując "Nieudane doręczenie" to naprawdę mocny i duszny kryminał, który trudno odłożyć na bok. Szybka akcja, gęsty klimat i zaskakujące zakończenie, czyli wszystko to, co powinien mieć dobry kryminał.  
 
Autor: Żaneta Górecka
Gatunek:kryminał
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 336
Data wydania: 25 lutego 2026

3 komentarze:

  1. Zakończenie tej książki jest rewelacyjne. Polecam ją wszystkim fanom kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po takiej recenzji cieszę się, że książka jest na Legimi. Na pewno ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uu uwielbiam kryminały :D Chętnie przeczytam! Pozdrawiam ciepło! 💛🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)