wtorek, 5 lipca 2016

Testowanie depilatora Braun Silk epil 5

Dziś będzie recenzja o depilatorze Braun Silk epil 5 jaki testuje. Jesteście ciekawi jak się sprawdził i czy depilacja nie doprowadziła mnie do łez? Zapraszam serdecznie.


Braun Silk epil 5-531.

Kilka podstawowych cech depilatora:
* Wet&Dry – komfort depilacji na mokro i sucho.
Kiedy bierzesz prysznic lub kąpiel, ciepła woda pomaga Ci się zrelaksować, co podnosi komfort depilacji.
* Technologia MicroGrip skutecznie usuwa włosy od cebulek, zapewniając długotrwałą gładkość. 
* Nasadka do kontaktu ze skórą większa poręczność i dopasowanie do wszystkich obszarów ciała.
* System do masażu o wysokiej częstotliwości stymuluje skórę, podnosząc komfort zabiegu.
* Nigdy nie trać kontroli antypoślizgowa rączka. Lepsza kontrola, nawet po zmoczeniu. 


W pudełku prócz depilatora otrzymujemy
- nasadkę do masażu o wysokiej częstotliwości
- podświetlaną pęsetę
- szczoteczkę do czyszczenia
- ładowarka 
- instrukcja

Zacznę od tego, że depilator spodobał mi się pod każdym względem. Wygląd i dobór kolorów (chociaż to nie jedyny dostępny kolor). Lekki a do tego bardzo poręczny co przy pracy na mokro ma bardzo duże znaczenie. Dodatkowo jest w miarę cichy. Wszystko to porównuje do mojego bardzo starego depilatora Brauna.
Depilatora nie używałam rok, więc byłam przygotowana na ten okropny ból, który towarzyszy pierwszej depilacji. Wskoczyłam na głęboką wodę i to dosłownie. Przygotowałam kąpiel i zanurzyłam się z depilatorem :) dodatkowo założyłam nakładkę masującą. Tak wyposażona zaczęłam depilacje i uwierzcie mi dziewczyny, że ból który temu towarzyszył był niewielki jak dla mnie wręcz znikomy. Teraz depilacja może być naprawdę skuteczna i powiedzmy, że przyjemna.
Po kilku dniach, kiedy pojawiły się króciutkie włoski postanowiłam spróbować depilacji na sucho i przyznam szczerze, że dla mnie ten ból jest znośny. Jest trochę mocniejszy od tego podczas depilacji na mokro.
W pełni naładowany depilator wystarczył mi na 3 depilacje Rozładowany akumulator potrzebuje zaledwie godziny by w pełni się naładować, a dioda poprze ciągłe świecenie informuje o pełnym naładowaniu.
Czy znalazłam minusy? Niestety nie :) Nawet cena jak na ten depilator uważam, że jest bardzo przystępna gdyż waha się w granicach 210 - 270 złotych.
Jeszcze kilka słów o podświetlanej pęsecie.


Metalowa pęseta przyda się wielu z nas. Dioda umieszczona w środku pomaga oświetlić obszar, który potrzebujemy. Bardzo poręczna i lekka.

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego depilatora i mogę szczerze go polecić.

A czy Wy używacie depilatora? Jaki jest wasz ulubiony? A może macie ten model? Jak się spisuje?




72 komentarze:

  1. Chyba pora zainwestować w taki depilator ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo zbierałam ale nie żałuje :)

      Usuń
  2. Kiedyś miałam depilator, ale strasznie bolało jego używanie
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój stary depilator też sprawiał straszny ból. Z tym jest inaczej.

      Usuń
  3. Super, że spisał się u Ciebie.Ja mam depilator konkurencyjnej firmy z nakładką chłodzącą. Gdy depilowałam nogi tuż po kąpieli, dodatkowo z nakładką chłodzącą, ból był niewielki. Ale z braku czasu depilowałam na sucho i niestety nie dawałam rady. Na razie leży w szafie. Może do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam depilatora, przyznam że trochę się boję

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie używałam depilatora :) Wygląda uroczo, a do tego spełnia swoje zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jednak stawiam na klasyczne golarki :)
    marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem depilator to u mnie podstawa spokój na dłużej :)

      Usuń
  7. Urządzenie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zwykłego starego Brauna i prawda jest taka, że użyłam go max 3 razy , bo jednak nie dałam rady z bólem i zaczerwienieniem "po". Opcja z masażem i możliwością użycia w wodzie mnie zainteresowała. Ciekawa jestem na ile by się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam starego Brauna i ból był okropny, a tu nie ma w ogóle porównania.

      Usuń
  9. Ja mam jakiegoś starego Brauna. Muszę zdecydowanie już wymienić to urządzenie. Depilacja, mimo że bolesna to dla mnie cały czas najlepsza metoda usuwania włosków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam już swojego ulubionego brauna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja planuję zakupić jakiś depilator :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dawno już nie używałam depilatora. Pamiętam, że ból był okropny. Dla mnie nie do zniesienia, przede wszystkim po dłuższych przerwach i powrocie do maszynek. Dzisiejsze depilatory to chyba zupełnie inna bajka. W tym w szczególności kusi ta możliwość depilacji na mokro. Chętnie zanurzyłabym się z nim w wannie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak po dłuższych przerwach ten ból był okropny w moim starym modelu. Tu na szczęście nie mam tego problemu ;)

      Usuń
  13. Nigdy nie odważę się użyć depilatora. Zwykłe maszynki moim zdaniem są niezawodne i najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety taka forma depilacji się nie sprawdza, włosy po zabiegu wrastają w skórę i nie pomagają peelingi ani nawilżanie balsamem, a szkoda, bo to najskuteczniejszy sposób pozbycia się włosków...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie używam, bo mam zbyt wrażliwą skórę. Jeden leży w szafie i się kurzy :( Ale cieszę się, że spełnił Twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już nie raz przymierzałam się do kupna depilatora ale nie wiedziałam jakimi parametrami sie kierować :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej aby miał takie funkcje jak depilacja na mokro czy nakładki masujące, chłodzące - to wszystko zmniejsza ból depilacji.

      Usuń
  17. Chciałabym jakiś depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wciąż używam mojego starego depilatora, ale coś czuję że niedługo przyjdzie czas wymienić go na lepszy model.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dłuższego czasu miałam chęć na nowy depilator:)

      Usuń
  19. Już myślałam, że nóżkę pokarzesz ;). Od zawsze używam depilatora i bólu praktycznie nie czuję, mimo, że mój ma tylko bajer z zimnym powietrzem, które podobno łagodzi przykre uczucie. Niestety czas go wymienić na nowy i chyba kupię ten, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie używałam depilatora ;) Boję się tego bólu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś myślałam nad kupnem.. ale boję się trochę bólu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, ból jest niewielki.

      Usuń
  23. Nie widzę minusów, ale najważniejszym plusem dla mnie byłby fakt,że depilacja jest przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyjemnego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym mieć depilator który można używać pod wodą , może kiedyś sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze strasznie bałam się depilatorów a raczej tego bólu który sprawiają a że ja strasznie słabo znoszę ból, pozostają mi maszynki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym depilatorem ból jest naprawdę niewielki.

      Usuń
  27. Mam depilator w domu tej samej firmy tylko bez takich bajerów. Nie używam go wcale ponieważ dla mnie to strata czasu. Wole raz dwa użyć zwykłą maszynkę i piankę do golenia.:)
    Pozdrawkam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam że to strata czasu gdyż maszynki muszę używać co drugi dzień by nogi były gładkie a depilator raz na 10 a nawet 14 dni.

      Usuń
  28. mam też depilator od braun ale inny model... Szczerze? to jest zapakowany w pudełku bo nie jestem w stanie tego używać... choć próbowałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz jest najgorszy, później skóra się przyzwyczaja.

      Usuń
  29. Lubię depilatory :) Ostatnio kupiłam sobie nowy depilator braun Silkepil 9 i jestem zachwycona :D Chociaż zawiodłam się trochę na tym, że nogi nie są tak gładkie jak po goleniu maszynką ;/ Do bólu już się przyzwyczaiłam i nie ma już miejsc, których nie golę depilatorem ;p Raczej nie wrócę do maszynek, wosków czy kremów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko nogi depiluje depilatorem ale może spróbuje i inne części ciała :)

      Usuń
  30. Nigdy nie używałam depilatora :D Zawsze się bałam i nie podobało mi się, ze trzeba czekać az włoski odrosną i tak zostałam przy zwykłej jednorazówce.

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny post! :) Tak trzymać! :) Zapraszam na cover piosenki Sylwii Grzeszczak "Tamta dziewczyna". ;*


    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie używam,jakoś nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. Właśnie czytam, że duo osób nie stosuje depilatorów.

      Usuń
  34. Od dawna się nad nim zastanawiałam i już chyba wiem, co kupię sobie na urodziny :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki u mnie w nowym poście? Będę Ci bardzo wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawsze chciałam mieć depilator, ale bałam się bólu :) Może jednak warto!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie używałam depilatora, może kiedyś zakupię i przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja używam od poł roku depilatora Panasonic, który ma kilka nasadek, nie pamiętam teraz numeru serii. W każdym razie depiluje bardzo dokładnie a te nasadki są bardzo przydatne. Najczęsciej uzywam tej do pilingu, choc przydatna jest też nasadka do golenia. Jak się spieszę albo nie mam ochoty na depilację, to prostu zmieniam nasadkę i mam zwykła golarkę, sprytne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie nakładki są naprawdę świetne i sprawiają iż depilacja jest przyjemniejsza.

      Usuń
  38. Ja mam depilator z Brauna z tą szczotką masującą i jestem bardzo zadowolona, chociaż nie ukrywam że ból jest niesamowity, ale za to spokój mam na tydzień lub nawet dwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee nie jest tak źle ;) W porównaniu do starszych modeli tu nie czuć praktycznie wcale bólu.

      Usuń
  39. Właśnie zastanawiałam się nad zakupem depilatora. Chyba pomogłaś mi podjąć decyzję, który wybrać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)