wtorek, 3 listopada 2026

Inkub. Słuchowisko - Artur Urbanowicz

 58/2026

Czy lubicie słuchowiska? Szykując się do spotkania autorskiego z Arturem Urbanowiczem, natrafiłam na Legimi na słuchowisko "Inkub". W ramach przygotowań i małego reaserchu postanowiłam je przesłuchać. Było to moje pierwsze spotkanie z taką formą i już teraz mogę powiedzieć, że na pewno nie ostatnie. Jesteście ciekawi moich wrażeń? Zapraszam na recenzję.


"Inkub" to historia, której akcja rozgrywa się na Suwalszczyźnie, a jej centrum stanowią tajemnicze Jodoziory, owiane złą sławą miejsce, w którym od lat dzieją się rzeczy trudne do racjonalnego wyjaśnienia. Kiedy dochodzi tam do kolejnych tragicznych wydarzeń, sprawą zaczyna interesować się policjant Vytautas Česnauskis, który stopniowo odkrywa mroczną przeszłość tej miejscowości.
 
Powieść czytałam już dawno temu, bo w 2019 (recenzja), więc słuchowisko było dla mnie również okazją do odświeżenia sobie tej historii. Sama fabuła jest mi dobrze znana i nie będę ukrywać, że to jedna z moich ulubionych książek Artura Urbanowicza. Tym razem chciałabym jednak skupić się przede wszystkim na jej dźwiękowej odsłonie.
To było moje pierwsze słuchowisko i jestem zachwycona! Ogromnym atutem jest obsada. W rolach głównych Piotr Witkowski, Karolina Klich i Danuta Stenka, a za narrację odpowiada Marzena Trybala. Szczególnie podobała mi się Danuta Stenka w roli Pani Oś, ale pozostali aktorzy również świetnie odnaleźli się w swoich rolach.
Co więcej, słuchając ich interpretacji, pomyślałam, że gdyby powstała ekranizacja "Inkuba", właśnie tych aktorów chętnie zobaczyłabym na ekranie. Obsada jest zresztą znacznie liczniejsza, a wśród występujących znajdziemy między innymi Tomasza Bonaszewskiego, Piotra Grabowskiego, Sławomira Orzechowskiego czy Tomasza Borkowskiego. Każdy z głosów dokłada coś od siebie, dzięki czemu historia nabiera życia i nie ogranicza się do kilku postaci.
Efekty dźwiękowe były tak realistyczne, że podczas słuchania w mojej głowie niemal automatycznie powstawały filmowe obrazy. Bez problemu wyobrażałam sobie poszczególne miejsca, wydarzenia i towarzyszący im klimat. Miałam wrażenie, że nie tyle słuchałam opowiadanej historii, ile uczestniczę w niej razem z bohaterami.
Nie można też pominąć muzyki, która idealnie pasowała  do mrocznej i gęstej atmosfery panującej w "Inkubie". Świetnie dopełniała całość i sprawiała, że klimat tej historii jeszcze mocniej udzielał się słuchaczowi. Wszystkie elementy zostały naprawdę dobrze ze sobą połączone. Jan Hussakowski jako reżyser odwalił kawał dobrej roboty!
 A samo słuchanie? Z tym miałam największy problem, bo bardzo trudno było mi się oderwać. "Jeszcze jeden odcinek i idę spać" zupełnie się nie sprawdzała, a konsekwencją było oczywiście niewyspanie następnego dnia. Historia tak mnie wciągnęła, że chciałam wiedzieć co wydarzy się dalej. Trudno o lepszy dowód na to, że słuchowisko naprawdę mnie wciągnęło.
Nie będę natomiast porównywać słuchowiska z książką, ponieważ od mojej lektury minęło już sporo czasu i wiele rzeczy zdążyłam zapomnieć. Wiadomo też, że nawet ponad dziesięciogodzinne słuchowisko nie jest w stanie oddać w pełni całej historii zawartej na ponad siedmiuset stronach powieści. Nie traktuje tego jednak jako wady. To po prostu inna forma poznawania tej samej opowieści. 
 
Czy mam jakieś zastrzeżenia? Szczerze mówiąc, nie. To moje pierwsze słuchowisko i od razu trafiłam na produkcję, która bardzo wysoko postawiła poprzeczkę kolejnym. Świetna obsada, znakomita interpretacja, realistyczne efekty dźwiękowe i muzyka idealnie współgrająca z historią, Wszystko to sprawiło, że ponad dziesięć godzin słuchania minęło zdecydowanie za szybko. 
 
Autor: Artur Urbanowicz
Gatunek: horror 
Wydawnictwo: Czarna Owca
Długość: 10 godzin 31 minut 
Data wydania: 10 sierpnia 2026