17/2026
Ostatnio coraz częściej sięgam po literaturę faktu, true crime i reportaże. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki "Wampir z Osielska" Krzysztofa Drozdowskiego, wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Jestem już świeżo po lekturze, więc zapraszam Was na recenzję.
Opis z okładki:
Połowa lat 60., Bydgoszcz. W lesie zostają odnalezione zwłoki kobiety. Przez długi czas milicja nie potrafi odnaleźć sprawcy. Dziewięć miesięcy później ginie kolejna kobieta. Mieszkańcy zaczynają mówić o "wampirze", a śledczy robią wszystko, by jak najszybciej go schwytać.
Wampir z Osielska czyli Stefan Rachubiński zyskał to miano po dokonaniu dwóch morderstw na kobietach na tle seksualnym. Na co dzień spokojny, wycofany, nieszukający towarzystwa. Mąż, kochający ojciec czwórki dzieci, przykładny pracownik. I jednocześnie człowiek, który w trakcie stosunku dopuszcza się zbrodni. Dlaczego? Tego do końca nie wiadomo. Czy była to choroba psychiczna, czy coś znacznie bardziej nieuchwytnego? I chyba właśnie ten kontrast między jego "zwyczajnym" życiem a tym, czego się dopuścił, jest w tej historii najbardziej niepokojące.
Autor bardzo rzetelnie podszedł do tematu. Przekopał archiwa, dotarł do materiałów śledczych i próbował znaleźć odpowiedzi. Problem w tym, że im głębiej się szuka, tym mniej wszystko wydaje się oczywiste. Spokojne dzieciństwo, brak wyraźnych oznak agresji, żadnych jednoznacznych sygnałów ostrzegawczych. A mimo to doszło do tragedii.
Książka "Wampir z Osielska" to bardzo dokładnie przygotowany dokument pokazujący realia śledztwa w czasach PRL. Widać to w przytoczonych fragmentach akt, notatkach milicyjnych czy szkicach sytuacyjnych. Na duży plus zasługują też wykorzystane materiały źródłowe, szczególnie zeznania świadków, które są bardzo szczegółowe. Pojawiają się też listy sprawcy do żony i rodziny, które pokazują, jak bardzo niejednoznaczna była to postać i jak trudno to wszystko zrozumieć.
Zabrakło mi jednak jednej rzeczy. Więcej głosu autora. Czegoś, co pozwoliłoby lepiej zrozumieć motywy sprawcy i wejść głębiej w jego psychikę. Autor, jako historyk, trzyma się faktów i dokumentów. Jeśli więc szukacie psychologicznej analizy, możecie poczuć niedosyt.
Zaskoczyło mnie też to, że dwa morderstwa wystarczyły, by zakwalifikować Rachubińskiego jako seryjnego mordercę. Patrząc na inne znane przypadki, trudno nie mieć poczucia, że skala tych zbrodni była inna. Nie jest to oczywiście żadna próba usprawiedliwiania, raczej próba zrozumienia i osadzenia tej historii w szerszym kontekście.
Podsumowujac "Wampir z Osielska" to szczegółowy, dobrze udokumentowany reportaż o zbrodni z lat 60., zakończonej wyrokiem w 1969 roku. To historia, która pokazuje, że sprawca nie zawsze pasuje do schematów jakie znamy z innych opowieści true crime. Jeśli lubicie książki oparte na faktach i pozbawione zbędnej fabularyzacji, to ta książka zdecydowanie jest dla Was. Jeśli jednak liczycie na głębszą analizę psychiki sprawcy i jasne odpowiedzi, możecie poczuć niedosyt.
Autor: Waldemar Drozdowski
Gatunek: reportaż
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Ilość stron: 304
Data wydania: 25 marca 2026



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)