piątek, 4 września 2026

Divortium. Natalia Kruzer - recenzja książki.

 45/2026

Czy macie czasami coś takiego, że książka w pewien sposób Was "woła"? Okładka tytuł, może jakieś trudne do wyjaśnienia przeczucie? Po prostu widzicie ją pierwszy raz i wiecie, że musicie przeczytać? Właśnie tak miałam z książką "Divortium" Natalii Kruzer. Wołała do mnie tak głośno, że nie mogłam jej zignorować. Jakie wrażenia zostały po lekturze? Zapraszam na recenzję.


Opis z okładki:

Dziewięcioletnia Helena Wardecka znika w drodze ze szkoły do domu. Jej rodzice są w trakcie rozwodu i zamiast wspólnie szukać córki, zaczynają wzajemnie się oskarżać. Czy któreś z nich może mieć coś wspólnego ze zniknięciem dziecka? Sprawę prowadzi prokurator Paulina Wilczyńska, która dzięki swojej intuicji postanawia przyjrzeć się jej dokładniej. Kto stoi za zaginięciem Helenki?


"Mamy prawo do realizacji swoich marzeń. Cóż z tego, że jego było trochę inne? Przecież tak naprawdę to jest sens wszystkiego - zaspokoić swoje pragnienia i dać upust instynktom. Po to właśnie żyjemy. I umieramy"

Kiedy sięgałam po "Divortium" nie wiedziałam, że jest to druga część trylogii łacińskiej. Mimo tego ani przez chwilę nie miałam  poczucia, że coś mnie ominęło. Bez problemu odnalazłam się w historii i już od pierwszych stron dałam się wciągnąć w fabułę. Co więcej książka tak mnie zainteresowała, że trudno było mi się od niej oderwać. 
"Divortium" nie jest typowym kryminałem, w którym mamy ciągłe pościgi, zwroty akcji czy kolejne trupy. To zdecydowanie bardziej thriller, który działa przede wszystkim na emocje. I właśnie to podobało mi się w nim najbardziej. 
Autorka porusza wiele trudnych i niezwykle ważnych tematów. Pojawia się między pedofilia, przemoc domowa i jej konsekwencje, ale również problemy, które mogą rozgrywać się tuż obok nas, często za zamkniętymi drzwiami. I chyba właśnie ta świadomość jest najbardziej poruszająca. Czytając, trudno nie pomyśleć o tym, że podobne historie nie są jedynie wymysłem autora, a sprawami z którymi spotyka się w swojej pracy.
Główną bohaterką jest Paulina Wilczyńska, prokurator, która każdą sprawę traktuje poważnie i angażuje się w nią całkowicie. Tak samo jest ze sprawą małej Helenki. Paulina nie potrafi przejść obok niej obojętnie i za wszelką cenę chce dowiedzieć się co tak naprawdę wydarzyło się z dziewczynką.
W między czasie pojawiają się również inne sprawy i kolejne wątki. Mogłoby się wydawać, że odciągną one uwag od głównej historii, ale tak naprawdę jeszcze bardziej budują klimat książki. Autorka pokazuje różne oblicza ludzkich problemów, a kolejne historie sprawiają, że emocji zdecydowanie tutaj nie brakuje.
Bardzo podobało mi się również to, w jaki sposób Natalia Kruzer buduje napięcie. Nie dostajemy wszystkiego od razu. Historia rozwija się stopniowo, a my razem z Pauliną próbujemy poukładać wszystkie elementy. Chcemy jak najszybciej dowiedzieć się, co się wydarzyło z Helenką i  kto stoi za jej zaginięciem, ale zanim poznamy odpowiedź, autorka zdąży jeszcze  kilka razy wyprowadzić nas w pole.
I chyba właśnie dlatego tak trudno było mi odłożyć tę książkę. Z jednej strony chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie, z drugiej kolejne wątki sprawiały, że cały czas zastanawiałam się, czym jeszcze autorka mnie zaskoczy.
Napiszę tylko tyle: to było naprawdę dobre! 
"Divortium" to świetnie napisana książka, która od początku do końca trzyma poziom. Jest napięcie, są emocje, są trudne tematy, ale są też bohaterowie, którzy nie są idealni. Mają swoje problemy, słabości i niedoskonałe życie, dzięki czemu wydają się zdecydowanie bardziej prawdziwi.
Podsumowując, dostałam dokładnie to, czego oczekuję od dobrego thrillera. Historię, która wciąga, zmusza do myślenia i przede wszystkim zostawia emocje jeszcze długo po odłożeniu książki.
Chyba dobrze, że ta książka tak głośno mnie wołała.

Autor: Natalia Kruzer
Seria: trylogia łacińska
Gatunek: thriller
Wydawnictwo: Crime
Ilość stron: 320
Data wydania: 27 maja 2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)