31/2026
Czasami sięgając po książkę, nie wiemy, czego się spodziewać i czy dana historia przypadnie nam do gustu. Oczywiście wybierając kolejne tytuły często sugeruje się opiniami na bookstagramie i tak było również tym razem. Nie spodziewałam się jednak, że ta książka aż tak mną wstrząśnie i pozostawi po sobie tyle emocji.
Zapraszam na recenzję książki "Zabiłaś? Rozmowy z kobietami skazanymi za zabójstwo." Zbyszka Nowaka.
"Może to zabrzmi bardzo głupio i bardzo chamsko, ale jeśli
dziecko miałoby się męczyć, to wolałam to zrobić w taki sposób, w jaki
to zostało zrobione."
Kim są kobiety skazane za zabójstwo? Potworami, bezwzględnymi morderczyniami, a może osobami uwikłanymi w trudne, życiowe historie? Zbigniew Nowak rozmawia z osadzonymi kobietami, próbując dotrzeć do prawdy ukrytej za głośnymi nagłówkami. To zbiór wstrząsających opowieści o życiu, traumach, przypadkach i decyzjach, które doprowadził do zbrodni.
"Wyniosłam dziecko pod kontener na ubrania, na PCK. Ja się nie znam na artykułach. Nikt się nie zorientował."
Dwadzieścia trzy rozmowy z kobietami. Każda historia jest inna. Jedne są wykształcone, inne nie. Pochodzą zarówno z z dobrych domów, jak i z miejsc, gdzie trudno było znaleźć jakiekolwiek wzorce do naśladowania. Łączy je jedno: zostały skazane za zabójstwo.
Czy faktycznie popełniły zarzucane im czyny? A może część z nich została niesłusznie osądzona? Jak wygląda codzienność za więziennymi murami? Jak kobiety radzą sobie z ciężarem popełnionych czynów? Czy żałują swoich decyzji? Na wiele z tych pytań znalazłam odpowiedzi podczas lektury, ale nie sprawiły, że przestałam o nich myśleć. Wręcz przeciwnie. Po zamknięciu książki w głowie wciąż kłębiły się kolejne refleksje i wątpliwości.
Najbardziej wstrząsnęły mną historie kobiet, które zabiły własne dzieci. Nie potrafię zrozumieć ich motywów ani pogodzić się z tym, że do takich tragedii w ogóle dochodzi. Przez całą lekturę wracało do mnie jedno pytanie: dlaczego?
Początku miałam problem ze skupieniem się na tej książce. Czytałam kolejne strony i momentami miałam wrażenie, że niewiele z nich zapamiętuję. Wywiady zostały zapisane w formie bardzo naturalnej rozmowy, pełnej urywanych myśli, niedokończonych zdań i chaotycznych wspomnień. Dopiero po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do tego stylu i lektura stała się znacznie łatwiejsza.
Każda historia pokazuje inne problemy, inne doświadczenia i inne motywacje. Zbyszek Nowak wykonał naprawdę ogrom pracy. Nie ocenia swoich rozmówczyń, nie narzuca czytelnikowi własnych wniosków. Zadaje pytania, słucha i pozwala kobietom opowiedzieć ich wersje wydarzeń. Dzięki temu czytelnik sam może wyciągnąć własne wnioski.
Nie jest to jednak książka dla każdego. Szczególnie ostrożnie powinny podchodzić do niej osoby bardzo wrażliwe. Niektóre historie są brutalne, poruszające i zwyczajnie trudne do udźwignięcia. To jedna z tych książek, które zostają w głowie na bardzo długo po jej odłożeniu.
Podsumowując, "Zabiłaś?" to mocny, momentami wręcz przytłaczający reportaż, który zmusza do zadawania niewygodnych pytań. Nie daje prostych odpowiedzi i nie próbuje usprawiedliwić swoich bohaterek. Pokazuje za to, że za każdym wyrokiem kryje się człowiek i historia, której często nie da się zamknąć w kilku nagłówkach prasowych. To lektura trudna, ale niezwykle wartościowa i skłaniająca do refleksji.
Autor: Zbyszek Nowak
Gatunek: reportaż
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 480
Data wydania: 25 luty 2026



Czuję, że każda z tych rozmów zmusza do głębszej refleksji w temacie ludzkiej natury.
OdpowiedzUsuńCiekawy i na pewno wywołujący emocje reportaż.
OdpowiedzUsuńŚwietna i niezwykle dojrzała recenzja tak trudnego reportażu. Najbardziej porusza w Twoim tekście to, że zwracasz uwagę na brak oceny ze strony autora – w świecie pełnym szybkich wyroków i krzykliwych nagłówków, taka reporterska rzetelność, która pozwala czytelnikowi na własne, choćby najtrudniejsze refleksje, jest niezwykle cenna. To z pewnością książka, która wymaga od nas ogromnych pokładów empatii i odporności psychicznej, a Twoje słowa doskonale to oddają.
OdpowiedzUsuńŚwietna i niezwykle dojrzała recenzja tak trudnego reportażu. Najbardziej porusza w Twoim tekście to, że zwracasz uwagę na brak oceny ze strony autora – w świecie pełnym szybkich wyroków i krzykliwych nagłówków, taka reporterska rzetelność, która pozwala czytelnikowi na własne, choćby najtrudniejsze refleksje, jest niezwykle cenna. To z pewnością książka, która wymaga od nas ogromnych pokładów empatii i odporności psychicznej, a Twoje słowa doskonale to oddają.
OdpowiedzUsuńŚwietna i niezwykle dojrzała recenzja tak trudnego reportażu. Najbardziej porusza w Twoim tekście to, że zwracasz uwagę na brak oceny ze strony autora – w świecie pełnym szybkich wyroków i krzykliwych nagłówków, taka reporterska rzetelność, która pozwala czytelnikowi na własne, choćby najtrudniejsze refleksje, jest niezwykle cenna. To z pewnością książka, która wymaga od nas ogromnych pokładów empatii i odporności psychicznej, a Twoje słowa doskonale to oddają.
OdpowiedzUsuńZnam taką kobietę, o mały włos nie trafiła do mojej rodziny. Tylko, że zrobiła to nieumyślnie, po prostu miała pecha. Chopina wrócił pod wpływem alkoholu, oberwał kijem od szczotki, zmarło mu się w nocy, chyba serce nie wytrzymało. Odsiedziała wyrok, ale zdrowie już nie to samo. Książka na pewno jest warta przeczytania :)
OdpowiedzUsuńThanks for your review
OdpowiedzUsuńMimo wszystko, chętnie bym przeczytała. Lubię czytać czasami o takiej bardziej mrocznej tematyce.
OdpowiedzUsuńTylko ten fragment niesamowicie mnie wkurza "Kim są kobiety skazane za zabójstwo? Potworami, bezwzględnymi morderczyniami, a może osobami uwikłanymi w trudne, życiowe historie?" Trudne życiowe historie? Mam zły dzień więc kogoś zabiję? Przepraszam, ale nawet taki zapis jest dla mnie po prosu głupi. Osoby które są gotowe odebrać komuś życie są na starcie już osobami psychicznymi. Nie bez powodu też skazujemy te osoby na tyle lat odsiadki?
Pozdrawiam ciepło! Miłego czwartku🌸
Angelika