9/2026
Czy zdarza się Wam sięgać po książkę z konkretnym wyobrażeniem w głowie, a dostać coś zupełnie innego? I wcale nie gorszego. Wręcz przeciwnie. Zaskakująco lepszego.
Tak właśnie było w moim przypadku z powieścią "Podziemne miasto" Wojciecha Karpowicza. Spodziewałam się lekkiej, wakacyjnej historii z nutą romansu. Otrzymałam wielowątkową opowieść, która z każdą stroną coraz mocniej wciągała mnie w swoją sieć. Jeśli jesteście ciekawi, co mnie w niej tak porwało, zapraszam do dalszej części.
Tak właśnie było w moim przypadku z powieścią "Podziemne miasto" Wojciecha Karpowicza. Spodziewałam się lekkiej, wakacyjnej historii z nutą romansu. Otrzymałam wielowątkową opowieść, która z każdą stroną coraz mocniej wciągała mnie w swoją sieć. Jeśli jesteście ciekawi, co mnie w niej tak porwało, zapraszam do dalszej części.


