piątek, 30 września 2016

K.Bromberg. Hard Beat. Taniec nad otchłanią - recenzja książki.

Dziś zapraszam Was na recenzję książki z serii Driven. O książkach tej serii było dosyć głośno i wszyscy zachwalali. Ja mam bardzo dziwny gust co do książek i nie podoba mi się to co wszystkim.
Wydarzenia opisane w tej książce (do pewnego momentu) są tak realne, że mogły wydarzyć się naprawdę...
Jakie są moje odczucia po przeczytaniu tej książki? Czytajcie dalej.


Opis:
Życie korespondenta wojennego Tannera Thomasa zmienia się bezpowrotnie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw ginie Stella — jego była dziewczyna, a jednocześnie fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Targany bólem rzuca się w wir kolejnych niebezpieczeństw, by choć na chwilę zapomnieć o tej stracie. Pomaga mu w tym Beaux Croslyn, nowa partnerka zawodowa, dla której Tanner — z wzajemnością — traci głowę.
Więcej tu >klik< 

Przyznam szczerze, że książkę czytałam długo, bardzo długo bo nie początki książki nie pochłonęły mnie nie wciągnęły. Przez pierwsze 20 rozdziałów (cała książka ma 33 rozdziały) teoretycznie nie działo się nic interesującego, nic co by wciągnęło i zachęciło by przeczytać kolejną stronę. 
Tanner Thomas to twardy i męski facet, korespondent wojenny, który próbuje się pozbierać po stracie swojej partnerki fotografki. Jak twierdzi najlepszym lekiem będzie kolejna misja. Nowym fotografem okazuje się kolejna piękna kobieta. Ich partnerstwo przeradza się w uczucie.



Liczyłam na to, że skoro jest korespondent wojenny, jest wojna to będzie jej trochę więcej opisanej. Niestety nie. W pierwszych 20 rozdziałach jest kilka scen seksu, dużo rozmów, kłótni i przemyśleń.  Musiałam czekać tyle stron aż w końcu wybuchnie jakaś bomba (jak to na wojnie) i coś się zacznie dziać. Ostatnie 13 rozdziałów pochłonęło mnie niesamowicie była rozpacz, odtrącenie a nawet śmierć...
Zabrakło mi jeszcze jednego rozdziału na koniec.

Jeśli ktoś lubi lekkie powieści, które toczą jest wolno to polecam, ale jeżeli lubicie w książce akcje i dreszczyk emocji to niestety znajdziecie je dopiero pod koniec książki.
Czytałam, że to najlepsza książka z całej serii...aż się boję sięgać po kolejne, które czekają w kolejce.



Kto z was czytał tą książkę? Jakie były wasze wrażenia?

31 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się wcześniej z tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta akurat część miała swoją premierę 28 września, więc jest stosunkowo nowa.

      Usuń
  2. O kurczę...20 rozdziałów? Chyba bym szybciej rzuciła ją w kąt ;) Wolę książki, w których coś się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ochhh ja wolę ksiązki z szybką i ciekawą akcją, przypuszczam że powyższej bym nie dokończyła...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej książki ale ja wolę jak akcja się szybciej rozkręca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze kochana :D heheheh

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie mój gatunek ; zdecydowanie bardziej wole thrillery psychologiczne , kryminały

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się bardzo podobała, ale zgodzę się, że najwięcej działo się w końcówce :) Nie martw się, pozostałe książki dobrze Ci pójdą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och mam nadzieję ;) właśnie czytam "Kropla drąży skałę" - początek fajny.

      Usuń
  8. Nie czytałam, ostatnio zupełnie nie mam na to czasu...

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym czytac więcej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze nie słyszałam o tej książce, ale czasem lubię poczytać sobie coś lżejszego, coś co odrywa od codzienności :) Pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. uu musze isć do biblioteki moze znajdę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bibliotece raczej jej jeszcze nie będzie. Miała swoją premierę 28 września.

      Usuń
  12. Nie czytałam, ale ciekawa jestem czy by mi podeszła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie dałabym rady przebrnąć przez 20 rozdziałów gdzie praktycznie nic się nie dzieje. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam wcześniej tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie czytałam, w ogóle rzadko czytam..

    OdpowiedzUsuń
  16. Tę mam już za sobą, teraz jestem ciekawa kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :)
Każdego z komentujących odwiedzę na pewno :)